Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Matsui z kontrowersyjnych karnych dał Lechii wygraną z Legią

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 08-12-2013 20:24
Matsui z kontrowersyjnych karnych dał Lechii wygraną z Legią

Dwie czerwone kartki, dwa rzuty karne i Legia przegrała w Gdańsku z Lechią. Obie kontrowersyjne "jedenastki" wykorzystał Daisukę Matsui.

Mecz 20. kolejki T-Mobile Ekstraklasy
Lechia Gdańsk - Legia Warszawa 2:0 - relacja minuta po minucie
Bramki: Matsui 37 k., 71 k.
Lechia: Mateusz Bąk - Chris Oualembo, Rafał Janicki, Sebastian Madera, Adam Pazio - Przemysław Frankowski, Maciej Kostrzewa, Wojciech Zyska (64. Krzysztof Bąk), Daisuke Matsui (89. Paweł Buzała), Piotr Wiśniewski - Piotr Grzelczak (75. Patryk Tuszyński)
Legia: Dusan Kuciak - Bartosz Bereszyński, Inaki Astiz, Dossa Junior, Jakub Wawrzyniak - Ivica Vrdoljak (40. Dominik Furman), Tomasz Jodłowiec, Michał Kucharczyk, Miroslav Radović (87. Łukasz Broź), Henrik Ojamaa - Partyk Mikita (41. Tomasz Brzyski)
Żółte kartki: Grzelczak, Kostrzewa, Janicki, Wiśniewski - Dossa, Bereszyński, Furman
Czerwone kartki: Wawrzyniak 36, Bereszyński 83 (dwie żółte)
Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków)

Legia w kratkę, Lechia mocniejsza po raz drugi
Drużyna ze stolicy straciła kolejną szansę na ucieczkę w tabeli Ekstarklasy. Po porażce z Górnika Zabrze z Ruchem Chorzów stołeczny klub miał szansę odskoczyć na sześć punktów od swojego śląskiego rywala. Legioniści zapomnieli jednak o dobrej formie z ostatniego spotkania z Ruchem i przegrali podobnie jak przed tygodniem z Podbeskidziem. Nadal nie mogą znaleźć sposobę na Lechię. Drużyna z Gdańska wygrała już z nimi w tym sezonie - w Warszawie było 0:1.

Matsui przypomniał sobię jak strzelać
Dwóch jedenastek potrzebował Japończyk aby powtórzyć swój wynik z pierwszej kolejki i strzelić dwa gole w jednym spotkaniu. Wtedy ofiarą było Podbeskidzie. Szkoda tylko, że w pozostałych 18 kolejkach Matsui nie zdołał być równie skuteczny i nie trafił do siatki ani razu.

Czerwona Legia
Kluczowa dla spotkania była 36. minuta. Wtedy Wiśniewski był faulowany przez Wawrzyniaka. Legionista decyzją arbitra wyleciał z boiska. Podyktowany rzut karny na bramkę zamienił Daisuke Matsui. Drugiego gola w 70. minucie także zdobył z jedenastu metrów, wtedy za faul w polu karnym tylko żółty kartonik dostał Bereszyński. Zrobił jednak wszystko, by jak najszybciej dołączyć w szatni do swojego kolegi z drugiej flanki defensywy. Drugi żółty kartonik otrzymał niecały kwadrans później i musiał opuścić boisko. Legia kończyła w 9.

Mikita kiepskim zastępcą
Zmęczony Dwaliszwili i kontuzje Saganowskiego i Efira zmusiły Jana Urbana do wystawienia od pierwszych minut Patryka Mikity. Młody snajper chyba nie zrobił jednak na trenerze wymarzonego wrażenia. Na boisku spędził w sumie tylko 41 minut. On ma moralnego kaca, a trener świadomość, że nadal ma dziurę w ataku.

Legioniści mimo porażki nadal są liderami tabeli. Po 20 kolejkach mają 3 punkty przewagi nad Górnikiem Zabrze. Lechia tym zwycięstwem zwiększyła swoje szanse na gry w grupie mistrzowskiej. Z 26 punktami zajmuje 10. pozycję, tracąc 2 punkty do Zawiszy i tylko jeden do Cracovii, która zajmuje 8. miejsce. Krakowianie w tej kolejce mają zagrać jednak jeszcze z Zagłębiem.


Futbol.pl

Inne artykuły