Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Marco Paixao: W Polsce odstrasza mnie...

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 11-12-2013 17:43
Marco Paixao: W Polsce odstrasza mnie...

- Jestem bardzo szczęśliwy grając w Śląsku i na pewno chciałbym tu pozostać na dłużej - powiedział a lamach oficjalnej strony internetowej klubu najlepszy strzelec WKS-u w obecnym sezonie, Marco Paixao.

- Remis wywalczony w Łodzi nie jest dla nas dobrym rezultatem. Każdy wiedział, że w spotkaniu z Widzewem musimy zdobyć komplet punktów, jednak coś zawiodło. Gdybyśmy wykorzystali swoje okazje, gdybym ja sam w pewnych sytuacjach zachował się lepiej, dzisiaj byśmy rozmawiali w znacznie lepszych nastrojach. Nie chcę mówić o zespole Widzewa, mogę powiedzieć jedynie, że to my byliśmy drużyną lepszą i powinniśmy zwyciężyć. Czasami tak się jednak dzieje w piłce nożnej, że nie zawsze ta drużyna, która kontroluje przebieg spotkania, zdobywa komplet punktów. Wierzę jednak, że w sobotę zwycięstwo będzie po naszej stronie - analizował poprzednie starcie z Widzewem Portugalczyk.

- W naszym zespole na pewno zawiodło kilka rzeczy, dlatego nie zdołaliśmy pokonać przeciwników. Szczerze, to zabrakło nam również trochę szczęścia. Byliśmy blisko zdobycia zwycięskiej bramki, ale piłka jak na złość nie chciała znaleźć się w siatce Widzewa. Przykro nam, że na zakończenie tego roku nie znajdziemy się w górnej połowie tabeli, ale w nowym roku mamy do rozegrania jeszcze kilka spotkań i jestem przekonany, że nasza sytuacja będzie inna - kontynuował.

- Czasami przychodzi czas, że strzela się tych bramek bardzo dużo i to w krótkim odstępie czasu, a czasami dzieje się tak, że pomimo starań nie zawsze to wychodzi. Zawód piłkarza jest bardzo przewrotny. Gdybym nie był profesjonalistą, skupiałbym się tylko na tym, że nie zdobywam bramek i na pewno takie myślenie nie pomogłoby mi w koncentracji podczas meczu. Gram dla drużyny, chcę z nią osiągać sukcesy i wierzę, że nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa. Być może złą passę uda mi się przerwać już w sobotę - wyznał Marco Paixao na temat swojej obecnej formy strzeleckiej.

- Fajnie będzie wygrać w nadchodzącym mecz i zapewnić sobie lepsze święta. Do końca sezonu zasadniczego pozostało jednak jeszcze kilka spotkań, w których musimy udowodnić swoją wartość. Jeśli wygramy kilka meczów z rzędu, to nasze miejsce w ligowej tabeli zmieni się o kilka dobrych oczek. Wierzymy, że choć w pewnym stopniu spełnimy przedsezonowe założenia - mówił na temat najbliższego meczu.

- Po nieudanym początku sezonu będzie strasznie trudno włączyć się w walkę o mistrzostwo, ale dopóki piłka jest w grze, wszystko jest możliwe. Nie możemy myśleć inaczej, bowiem na pewno nie osiągniemy tego, co zamierzamy. Trzeba myśleć pozytywnie i w każdym spotkaniu dawać z siebie wszystko - stwierdził na temat szans drużyny w tym sezonie.

- Mam jeszcze ważny kontrakt i nigdzie się z Wrocławia nie wybieram. Jestem bardzo szczęśliwy grając w Śląsku i na pewno chciałbym tu pozostać na dłużej. Jedynie może aktualna temperatura odstrasza, bowiem w spotkaniu z Widzewem było naprawdę bardzo zimno - zakończył Paixao.

Futbol.pl

Inne artykuły