Piękny gol Ronaldinho to za mało (VIDEO)
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 18-12-2013 22:24
Nic nie dał piękny gol Ronaldinho z rzutu wolnego. Atletico Mineiro przegrało z Rają Casablanca po fatalnej pomyłce sędziego i w Klubowych Mistrzostwach Świata zagra tylko o 3. miejsce. Gospodarze w finale powalczą z Bayernem Monachium.
Półfinał Klubowych Mistrzostw Świata
Raja Casablanca - Atletico Mineiro 3:1
Bramki: Mouhssine Iajour 51, Mouhcine Moutouali 84 k., Vianney Mabidé 90 - Ronaldinho 64
Raja: Khalid Askri - Zakaria El Hachimi, Ismail Belmaalem, Mohamed Oulhaj, Adil Kerrouchy - Chemseddine Chtibi (55. Vianney Mabidé), Issam Erraki, Mouhcine Moutouali, Kouko Guéhi, Abdelilah Hafidi (76. Deo Kanda) - Mouhssine Iajour (87. Idrissa Coulibaly)
Atlético Mineiro: Victor - Marcos Rocha (63. Luan), Leonardo Silva, Réver, Lucas Cândido (85. Alecsandro) - Diego Tardelli, Josué (56. Leandro Donizete), Ronaldinho, Pierre, Fernandinho - Jô.
Żółte kartki: Réver (Atlético Mineiro)
Prowadzenie gospodarzom dał w 50. minucie Iajour. Dostał podanie z głębi pola od Hafidiego i w sytuacji sam na sam pokonał bramkarza Brazylijczyków!
Chwilę później Raja zdobyła drugą bramkę. Hafidi jednak był na spalonym i sędzia słusznie nie uznał gola.
Po stracie gola Atletico rzuciło się do ataków i w 64. minucie udało się wyrównać. Pięknego gola z rzutu wolnego strzelił Ronaldinho, który nie traci nadziei na to, że znajdzie się w kadrze na MŚ 2014.
W 53. minucie sędziowie idealnie wyłapali spalonego, ale pół godziny później się nie popisali. Arbiter główny odgwizdał faul w polu karnym na Iajourze. Przewinienia nie było, więc gospodarzom karny się nie należał. Otrzymali jednak prezent od sędziego, który na gola w 84. minucie zamienił Moutoualia.
Brazylijczycy znowu ruszyli do ataków, ale nie tylko nie wyrównali, ale jeszcze stracili trzeciego gola. W 94. minucie trafił Mabide i przesądził losy półfinału.
Atletico pozostanie jedynie walka o 3. miejsce, gdzie czeka chiński Guangzhou Evergrande. Z kolei Raja powalczy w finale z Bayernem Monachium.
To dopiero drugi taki finał w historii, gdy o wygraną w KMŚ nie spotka się przedstawiciel Europy z najlepszym zespołem Ameryki Południowej. W 2010 roku Inter Mediolan ograł Mazembe z Konga.
Futbol.pl











