Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Miśkiewicz: Bardzo miłe zakończenie udanego roku

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 19-12-2013 15:33
Miśkiewicz: Bardzo miłe zakończenie udanego roku

- Powołanie do reprezentacji Polski to dla mnie duże zaskoczenie. Nie było wcześniej żadnych przesłanek, że dostanę powołanie. Nikt ze sztabu reprezentacji się ze mną nie kontaktował - przyznał w rozmowie z oficjalną stroną Wisły Kraków, Michał Miśkiewicz.

- Dowiedziałem się o tym od znajomych drogą esemesową. Szybko, razem z żoną, sprawdziliśmy tę informację przez Internet i, ku naszemu zaskoczeniu, okazała się prawdziwa. Pojadę na zgrupowanie, aby potwierdzić, że zasłużyłem na powołanie. Nie ma co ukrywać, reprezentacja Polski nie ma problemu z bramkarzami. Jest mi bardzo miło, że mogłem się znaleźć w tak doborowym gronie - stwierdził.

Konkurencja w reprezentacji na pozycji, która według wielu najbardziej stresuje na boisku, jest naprawdę duża. Boruc, Szczęsny, Fabiański, Tytoń, te nazwiska wymieniają z łatwością nie tylko polscy kibice. Kogo najbardziej ceni Miśkiewicz? - Trudno wybrać, szczerze mówiąc. To bardzo dobrzy bramkarze. Artur ma teraz co prawda kontuzję, ale z pewnością nikt nikomu miejsca między słupkami łatwo nie odda. Dlatego na tej pozycji rywalizacja w drużynie trenera Nawałki z pewnością będzie trwała do samego końca - dodał.

Czy to najlepszy prezent pod choinkę, jaki mógł dostać golkiper Białej Gwiazdy? - Z pewnością, jeśli chodzi o stronę sportową, jest to najmilszy prezent, jaki mogłem otrzymać. Zwłaszcza że go się nie spodziewałem. Nie mogłem przewidzieć i nie brałem tego pod uwagę, że moim pierwszym meczem w 2014 roku może być mecz w reprezentacji Polski – zauważył.

- Najważniejsze dla mnie było grać regularnie, to się udało. Nie sądziłem jednak, że pójdzie mi aż tak dobrze. Doceniło mnie bardzo wiele osób, z trenerem Adamem Nawałką na czele. Rok 2013 był dla mnie najlepszy w karierze – zakończył Miśkiewicz.

Futbol.pl

Inne artykuły