"Prawdziwa drużyna nie składa się tylko z 11 piłkarzy"
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 19-12-2013 16:57
Swansea City, Sunderland, Southampton i Stoke City będą w okresie świąteczno-noworocznym rywalami zaskakująco świetnie radzącego sobie w bieżących rozgrywkach Premier League zespołu Evertonu.
Kibice ekipy z Goodison Park po cichu liczą na 12 punktów, które przy sprzyjających okolicznościach mogą wysforować "The Toffees" nawet na szczyt tabeli, biorąc pod uwagę wymagający terminarz znajdujących się obecnie wyżej w klasyfikacji drużyn Arsenalu, Liverpoolu, Chelsea i Manchesteru City.
Szkoleniowiec "niebieskiej" drużyny z portowego miasta Roberto Martinez póki co "dmucha na zimne", zwłaszcza w obliczu kilku kontuzji bądź sankcji za kartki ( Ross Barkley, Tim Howard i Gareth Barry) wśród podopiecznych, jednak mocno wierzy w ich nominalnych zmienników.
- To jest właśnie ten kluczowy moment w sezonie. Wszystko co możemy zrobić teraz, to upewnić się, że każdy jest w pełni zdolny do gry i zaangażowany w nią. Nic więcej. Każdy musi sobie uświadomić, że to jest gra zespołowa i powinien być gotowy w odpowiednim momencie. Tylko dzięki temu będą korzyści z ciężkiej pracy za kulisami - podkreślił Hiszpan w rozmowie z oficjalną stroną klubu.
- Mamy najlepszych specjalistów w klubie i jestem bardzo podekscytowany, widząc tych, którzy pracują bardzo dobrze na treningach, aby pomóc zespołowi i którzy są zdeterminowani, aby pokazać, co potrafią - kontynuował opiekun "The Toffees".
- Czuję się podbudowany widząc jak palą się do gry Antolin Alcaraz, John Stones, Nikica Jelavic, Steven Naismith i Tony Hibbert. Wszyscy są gotowi. Prawdziwa drużyna nie składa się tylko z 11 piłkarzy - podsumował Roberto Martinez.
Futbol.pl











