Diego Costa wstrząsnął San Siro. Balotelli nie... (VIDEO)
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 19-02-2014 22:30
Diego Costa lub Mario Balotelli. Jeden z nich miał w środowy wieczór wstrząsnąć San Siro w trakcie pierwszego meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Ostatecznie udało się temu drugiemu i goście wygrali, chociaż wcześniej pomagały im "ściany".
Pierwszy mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów
AC MILAN - ATLETICO MADRYT 0:1
Bramka: Costa 85
Milan: Christian Abbiati - Mattia de Sciglio (26. Ignazio Abate), Daniele Bonera, Adil Rami, Urby Emanuelson - Andrea Poli (85. Kévin Constant), Michael Essien, Kaká, Nigel de Jong, Adel Taarabt - Mario Balotelli (78. Giampaolo Pazzini)
Atletico: Thibaut Courtois - Juanfran, João Miranda, Diego Godín, Emiliano Insúa - Arda Turan (74. Cristian Rodríguez), Mario Suárez, Gabi, Raúl García (80. Adrián López), Koke - Diego Costa
Żółte kartki: Abate, Bonera, Rami - Insúa, Suárez, Costa, Adrián
Sędziował: Pedro Proença (Portugalia)
Bramki na San Siro pomogły gościom
W Mediolanie spodziewano się, że to Atletico będzie nadawało ton wydarzeniom na boisku. Stało się jednak inaczej, bowiem wpierwszych 20 minutach to Milan był dwukrotnie o centymetry od szczęścia. Bramki na San Siro jednak nie pomagały gospodarzom.
W 13. minucie Kaka huknął potężnie lewą nogą i po drobnym rykoszecie uderzyła w poprzeczkę. 5 minut później Poli do spółki z Courtoisem obili inny element bramki, a mianowicie słupek. Włoch uderzył z bliska głową, a belgijski bramkarz Atletico sparował piłkę.
Kaka próbował nękać
Jednym z najaktywniejszych piłkarzy Milanu był Brazylijczyk Kaka. To on w 30. minucie uderzył po raz kolejny, ale znowu bez efektu. Tym razem za wysoko.
Costa wstrząsnął San Siro
Milan przeważał w pierwszej połowie, a Atletico, które miało to robić nie zachwycało. Fani"Rojiblancos" czekali przede wszystkim na to, by San Siro wstrząsnął Diego Costa. Napastnik Atletico w 52. minucie próbował strzału przewrotką, ale nie trafił w bramkę.
Częściej uderzali jednak na bramkę gracze Milanu, w tym niezmordowany Kaka. Z podobnym skutkiem jak Diego Costa.
W końcu jednak Costa doczekał się momentu, gdy urwał się obrońcom. W 85. minucie Rami zostawił napastnika bez opieki, a czołowy snajper uropy nie marnuje takich okazji i zbliska głową trafił do siatki.
Futbol.pl











