Druga kobieta oskarża Jarosława Bieniuka o napaść seksualną!
Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 14-05-2019 8:17
Jarosław Bieniuk może mieć jeszcze większe kłopoty niż aktualnie. Dziennikarze Fakt24.pl dotarli bowiem do drugiej kobiety, która oskarża byłego piłkarza o seksualną napaść.
O Bieniuku jest głośno od kilku tygodni, gdyż o gwałt oskarżyła go Sylwia Sz. Do zdarzenia miało dojść w jednym z sopockich hoteli. Wdowiec po aktorce Annie Przybylskiej miał jednak dopuścić się jeszcze innych czynów na tle seksualnym.
Fakt24.pl dotarł do 24-letniej Katarzyny (imię zmienione na potrzeby artykułu), która twierdzi, że została zaatakowana przez Bieniuka w klubie Ego.
- Jarek robił sobie kreskę z jakiegoś narkotyku. Zaczęłam z nim rozmawiać. Powiedział: "Chodź, chodź!" i zatrzasnął drzwi (...). W pewnym momencie wciągnął kreskę i wtedy, jakby w niego diabeł wstąpił. Złapał mnie za włosy, zaczął ściągać spodnie i wyjmować swoje przyrodzenie (...). Przestraszyłam się i odepchnęłam go. Już prawie byłam na kolanach. To była chwila, byłam w szoku. Cały czas trzymał mnie za włosy. Powiedziałam: "Puść mnie, co ty robisz?!". Wtedy złapał mnie za twarz i próbował mi wepchnąć język w usta. Jakoś się wyrwałam, uderzyłam nogą w drzwi i wyszłam z toalety - opowiedziała kobieta dziennikarzom Fakt24.pl.
Kobieta nie poinformowała nikogo o tej sytuacji i opuściła klub, a przed nim zobaczyła jeszcze raz Bieniuka. Był już w towarzystwie swojej ówczesnej dziewczyny i szyderczo uśmiechał się w stronę ofiary.
24-letnia kobieta postanowiła ujawnić sprawę dopiero wtedy, gdy Bieniuk został oskarżony przez Sylwię Sz. o gwałt. - Stwierdziłam, że muszę opowiedzieć o tym, co mnie spotkało, żeby pokazać, że Sylwia nie jest jedyną ofiarą tego człowieka - podkreśliła kobieta.
Dziennikarze Fakt24.pl zapytali o te sprawę mecenas Olgę Jędraszko, pełnomocniczkę byłego piłkarza. - Pan Jarosław absolutnie neguje, aby przytoczona sytuacja miała mieć miejsce i jest zszokowany tymi zarzutami. Dodatkowo wskazuje, że w klubie Ego bywał wielokrotnie, więc potencjalny wybór miejsca, co do którego padają nowe oskarżenia może nie być przypadkowy. Jednocześnie proszę zwrócić uwagę, iż często w sprawach, w których jedna ze stron jest osobą medialną, z czasem pojawiają się kolejne rzekome pokrzywdzone na fali popularności tematu - podkreśliła mecenas.
Póki co w sprawie związanej z Sylwią Sz. Bieniuk ma postawiony tylko jeden zarzut. Nie dotyczy on jednak napaści na tle seksuwalnym, a udzielania narkotyków innym osobom. Sam przekonuje, że jest niewinny, odrzuca wszystkie oskarżenia i deklaruje gotowość do współpracy z policją i wymiarem sprawiedliwości.
Futbol.pl











