Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Lechia zlała Podbeskidzie z defensywą przypominającą sito. Flavio poprowadził Biało-Zielonych do zwycięstwa

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 26-09-2020 19:42
Lechia zlała Podbeskidzie z defensywą przypominającą sito. Flavio poprowadził Biało-Zielonych do zwycięstwa

Fatalną defensywę prezentuje w PKO Ekstraklasie Podbeskidzie Bielsko-Biała. Beniaminek po 5 meczach tego sezonu ma już 16 goli straconych. W sobotę Górale polegli aż 0:4 w meczu z Lechią Gdańsk.

Defensywa Podbeskidzia przypomina sito i to takie... podziurawione. W tym sezonie ekipa Krzysztofa Brede przegrała już 2:4 z Górnikiem Zabrze i 1:4 z Rakowem Częstochowa, a w meczach, w których zdobywała punkty, remisowała po 2:2 z Jagiellonią i Cracovią, czyli też traciła gole.

W Gdańsku Podbeskidzie zaczęło źle, bo już w 13. minucie Komor wbił piłkę do własnej bramki po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. W 30. minucie było już 2:0, a gol padł po kolejnym stałym fragmencie gry. Znowu dośrodkował Rafał Pietrzak, a celną główką popisał się Flavio Paixao. Portugalczyk w 42. minucie w ten sam sposób wykończył dośrodkowanie Haydary'ego i zdobył 4. bramkę w sezonie, bo w poprzednim meczu, ze Stalą Mielec, też trafił dwukrotnie. Wynik spotkania w doliczonym czasie gry ustalił Łukasz Zwoliński, który pokonał bramkarza gości po dośrodkowaniu Pietrzaka z rzutu rożnego.

Podbeskidzie zebrało baty i w Bielsku-Białej mają problem. Minęło 5 kolejek, zespół prezentuje się słabo w obronie i chyba pora zastanowić się na tym, czy ratunkiem może być zmiana trenera czy jednak transfery last minute do obrony. Bo z taką dziurawą defensywą pod Klimczokiem Ekstraklasy dłużej niż rok utrzymać się nie da. Lechia wygrała i ma 9 punktów w 5 meczach. Wszystkie zdobyła na beniaminkach, bo wcześniej ograła 1:0 Wartę Poznań i 4:2 Stal Mielec. Przegrała zaś z Rakowem i Górnikiem Zabrze, a więc liderem i wiceliderem. Na następny mecz jedzie do Krakowa na Wisłę, a Podbeskidzie podejmie mielecką Stal.

Mecz 5. kolejki PKO Ekstraklasy
LECHIA GDAŃSK - PODBESKIDZIE BIELSKO-BIAŁA 4:0
Bramki:
Rafał Pietrzak 13, Flávio Paixão 30, 42, Łukasz Zwoliński 90
Lechia: 12. Dušan Kuciak - 19. Karol Fila, 25. Michał Nalepa, 5. Bartosz Kopacz, 2. Rafał Pietrzak - 8. Omran Haydary (86. 17. Mateusz Żukowski), 6. Jarosław Kubicki, 36. Tomasz Makowski (70. 21. Mateusz Sopoćko), 7. Maciej Gajos (79. 80. Egzon Kryeziu), 20. Conrado (79. 32. Egy Maulana Vikri) - 28. Flávio Paixão (70. 9. Łukasz Zwoliński)
Podbeskidzie: 1. Martin Polaček - 2. Filip Modelski, 3. Aleksander Komor, 4. Milan Rundić, 22. Kacper Gach - 8. Karol Danielak (56. 11. Łukasz Sierpina), 15. Jakub Bieroński (56. 14. Filip Laskowski), 21. Gergő Kocsis, 6. Tomasz Nowak (71. 10. Desley Ubbink), 95. Marko Roginić (70. 17. Mateusz Marzec) - 9. Kamil Biliński
Żółte kartki: Makowski, Kubicki - Roginić, Biliński, Modelski
Sędziował: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)
Widzów: 4877

Futbol.pl, fot. Lechia Gdańsk

Inne artykuły