Radosław Majewski: Ekstraklasa? Nie było żadnego zainteresowania
Dodał: Konrad Konieczny
Data dodania: 29-09-2020 10:00
Latem tego roku Radosław Majewski nie przedłużył kontraktu z australijskim Western Sydney Wanderers FC i był do wzięcia za darmo. Wydawało się, że wróci do PKO BP Ekstraklasy, ale ostatecznie zdecydował się na grę w klasie okręgowej. 33-latek podpisał kontrakt z Wieczystą Kraków, w której gra też Sławomir Peszko. Okazuje się, że Majewski nie dostał żadnej oferty z najwyższej klasy rozgrywkowej.
- Nie było żadnego zainteresowania. Miałem jedną konkretną i poważną ofertę, ale z klubu pierwszoligowego, liczącego się w tym sezonie w walce o awans. To był przełom czerwca i lipca. Uznałem, że jest jeszcze wcześnie na takie decyzje. Po pierwsze – kontrakt w Australii miałem wciąż ważny do końca sierpnia, więc musiałem wstrzymać się z wszelkimi negocjacjami - przynał Majewski w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".
- Po drugie – zanim wrócę do gry, chciałem spokojnie przepracować dziewięć miesięcy po operacji kolana, bo po takim czasie ryzyko odnowienia kontuzji spada o pięćdziesiąt procent. I dopiero w połowie sierpnia dostałem od lekarzy zielone światło, że mogę powoli być przygotowywany pod obciążenia meczowe - dodał.
- Po trzecie – nie czułem się gotowy na grę w pierwszej lidze, uważałem, że to nie dla mnie, że stać mnie na więcej. Odpowiedziałem więc, że nie jestem w stanie jeszcze się zdeklarować, przeciągałem sprawę i ten klub pozyskał innych piłkarzy. Ale to mnie nie zmartwiło, ciągle miałem nadzieję – a może wręcz oczekiwałem – że zadzwoni ktoś z ekstraklasy. No i skończył się jeden sezon, zaczął drugi, a ja pozostawałem bez klubu - powiedział.
W Ekstraklasie grał w barwach takich klubów jak: Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski, Polonia Warszawa, Lech Poznań, Pogoń Szczecin. Ofensywny pomocnik w najwyższej klasie rozgrywkowej rozegrał łącznie 173 spotkania, strzelił 23 bramki i zanotował 37 asyst.
Źródło: Przegląd Sportowy











