Finlandia za 3 grosze... Wysoka wygrana Polski w towarzyskim starciu w Gdańsku
Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 07-10-2020 22:22
Reprezentacja Polski wysoko pokonała Finlandię w meczu towarzyskim w Gdańsku. Biało-Czerwoni zagrali bez kilku podstawowych zawodników, podobnie jak i rywale. Ostatecznie okazało się, że lepsze zaplecze wyjściowej jedenastki ma polska drużyna narodowa.
Jerzy Brzęczek zostawił na ławce lub trybunach m.in. Kamila Glika, Grzegorza Krychowiaka, Mateusza Klicha i przede wszystkim Roberta Lewandowskiego. W pierwszym składzie znalazł się natomiast Kamil Grosicki i to właśnie rezerwowy, głęboki, w West Bromwich Albion, został bohaterem Biało-Czerwonych.
"Turbo Grosik" w pierwszej połowie ustrzelił klasycznego hat-tricka i Polacy prowadzili 3:0.
Jak trafiał Grosicki?
W 9. minucie Kądzior dośrodkował na linię pola karnego do Arkadiusza Milika. Napastnik SSC Napoli odegrał do Grosickiego, a ten precyzyjnym strzałem po ziemi pokonał Joronena.
W 18. minucie Grosickiego mocnym podaniem po ziemi znalazł Jakub Moder. Skrzydłowy przyjął piłkę i mocnym strzałem pokonał bramkarza.
W 38. minucie po dośrodkowaniu Piątka piłkę lekko wybił Vaisanen. Z tego prezentu musiał skorzystać Grosicki, który dopadł do piłki i znowu technicznym i mierzonym strzałem trafił do siatki.
Grosicki po trzecim golu podkręcił swój licznik w kadrze do 17 bramek. Przeskoczył w 45 minut Jacka Krzynówka (15 goli) oraz Roberta Gadochę i Józefa Nawrota (po 16 goli), doganiając Macieja Żurawskiego. Tylko gola traci do Lucjana Brychczego, dwa do Romana Koseckiego, a trzy do Dariusza Dziekanowskiego i Euzebiusza Smolarka.
Nie wiadomo na ile trzy gole w kadrze pomogą Grosickiemu w klubie i spowodują szansę u Slavena Bilicia, ale na pewno w West Bromwich Albion o wyczynie Polaka słyszano...
TURBOOOOOOOO x3 ⚽️⚽️⚽️????????@GrosickiKamil | #WBA https://t.co/ijKZXxdzez
— West Bromwich Albion (@WBA) October 7, 2020
Polacy do przerwy prowadzili 3:0, a po zmianie stron było już dużo, dużo słabiej. Co prawda w 53. minucie błysnął wreszcie Damian Kądzior. Wszedł w pole karne, minął rywala i zagrał fajnie do Piątka, a ten pokonał bramkarza gości i "odpalił pistolety", które lekko przyrdzewiały w Berlinie.
Finowie też trafili do siatki. Zmiany w ich szergach podziałały pozytywnie i właśnie rezerwowy, Niskanen, w 68. minucie wykorzystał okazję. Błąd przy wyprowadzeniu piłki popełnił wprowadzony w przerwie Bochniewicz, Jensen miał dużo czasu, świetnie znalazł Niskanena, a ten precyzyjnym strzałem pokonał Drągowskiego.
Ostatni cios należał jednak do Polski. W 87. minucie Karbownik dynamicznie ruszył na bramkę Finów i odegrał do tyłu. Tam czekał już Arkadiusz Milik, który precyzyjnym strzałem swoją wartą miliony lewą stopą ustalił wynik na 5:1.
Teraz przed Polakami już mecze o stawkę. W niedzielę z Włochami, którzy 6:0 pobili towarzysko Macedonię, w Gdańsku, a 14 października z Bośnią i Hercegowiną we Wrocławiu. Oba spotkania w Lidze Narodów.
Victoire de la Pologne face à la Finlande (5-1) #POLFIN pic.twitter.com/LXja4pN3YM
— ???????????????????? & ???????????????????? ???????? (@FootPolak) October 7, 2020
Mecz towarzyski - 7.10.2020, Gdańsk
POLSKA - FINLANDIA 5:1
Bramki: Grosicki 8, 18, 38, Piątek 53, Milik 87 - Niskanen 68
Polska: 12. Bartłomiej Drągowski - 18. Bartosz Bereszyński (62. 20. Alan Czerwiński), 5. Jan Bednarek, 3. Sebastian Walukiewicz (46. 2. Paweł Bochniewicz), 16. Michał Karbownik - 17. Damian Kądzior (82. 21. Kamil Jóźwiak), 9. Jakub Moder (61. 10. Grzegorz Krychowiak), 8. Karol Linetty, 7. Arkadiusz Milik, 11. Kamil Grosicki (62. 13. Rafał Pietrzak) - 23. Krzysztof Piątek (72. 14. Mateusz Klich)
Finlandia: 12. Jesse Joronen - 17. Nikolai Alho, 15. Leo Väisänen, 5. Juhani Ojala, 22. Daniel O'Shaughnessy (46. 18. Jere Uronen), 16. Juha Pirinen (46. 8. Robert Taylor) - 11. Rasmus Schüller, 21. Thomas Lam (46. 14. Ilmari Niskanen), 19. Joni Kauko (62. 6. Glen Kamara) - 9. Fredrik Jensen (82. 13. Pyry Soiri), 20. Joel Pohjanpalo (62. 7. Rasmus Karjalainen)
Sędziował: Michal Očenáš (Słowacja)
Futbol.pl











