Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Arkadiusz Milik: Włoscy dziennikarze lubią nadać prostym sprawom trochę dramaturgii

Dodał: Konrad Konieczny
Data dodania: 13-10-2020 10:13
Arkadiusz Milik: Włoscy dziennikarze lubią nadać prostym sprawom trochę dramaturgii

 

Arkadiusz Milik opowiedział o letnim okienku transferowym. Polak miał zmienić klubowe barwy, ale ostatecznie został w SSC Napoli.

Reprezentant Polski ma ważną umowę z klubem spod Wezuwiusza do 30 czerwca 2021 roku, ale tego lata miał odejść. Polski snajper był łączony m.in. z AS Roma, Tottenhamem Hotspur, RB Lipsk, Manchesterem City czy też AC Fiorentina. Prezydent klubu, Aurelio De Laurentis, już wcześniej zapowiedział, że jeśli Milik zostanie, to nie będzie w ogóle grał. Tak się niestety stało... "Arkadiuszo" został odsunięty od pierwszej drużyny i klub nie zgłosił go do rozgrywek Serie A.

- SSC Napoli chciało przedłużyć ze mną kontrakt na kolejne 5 lat. Klub dał mi wybór: albo podpisujemy umowę, albo odchodzę. Zdecydowałem, że chciałbym spróbować czegoś nowego, w innym miejscu. Miałem dwa wyjścia, a skoro odmówiłem przedłużenia kontraktu, sytuacja stała się jasna. Menedżer, Dawid Pantak, szukał mi klubu. Pojawiło się zainteresowanie ze strony pewnych zespołów, doszło do rozmów. Pandemia koronawirusa kilka spraw skomplikowała, jak zresztą wielu piłkarzom. Mi też nie pomogła. Latem otrzymałem już inne propozycje - powiedział Milik w rozmowie z "Sportowefakty.wp.pl".

- Z mojej strony nigdy nie było wrogości do Napoli. Zależało mi, żeby rozwiązać wszystko profesjonalnie. Darzę klub wielkim szacunkiem, spędziłem w Neapolu cztery wspaniałe lata. Szanuję Napoli, kibiców. Zdarzały mi się gorsze występy, były też całkiem niezłe. Ale tak postanowiłem. Słusznie czy nie, ale to moja decyzja. Włoscy dziennikarze lubią nadać prostym sprawom trochę dramaturgii. Oni żyją piłką, oddychają nią, wszyscy o niej dyskutują. W telewizji, na łamach gazet, portali, blogów. Każdy może powiedzieć, co chce, ale nie wszystkie informacje są prawdziwe. Przyznam szczerze, że odkąd wybuchła "saga z Milikiem", mało było faktów - powiedział.

HITOWA WYMIANA Z UDZIAŁEM DEMBELE?! FC BARCELONA CHCE W ZAMIAN GWIAZDĘ JUVENTUS FC

Źródło: Sportowefakty.wp.pl

Fot: Gennaro Di Rosa - Shutterstock.com

TAGI

Inne artykuły