Komplikacje z transferem Milika! Polak stawia warunki, De Laurentis mnoży problemy...
Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 19-01-2021 18:10
Czas ucieka, a Arkadiusz Milik, chociaż już miało być blisko, nadal nie przeszedł z SSC Napoli do Olympique Marsylia. Nie jest właściwie już żadnym zaskoczeniem, że pojawiły się problemy ze strony Aurelio De Laurentisa, a Milik też stawia swoje warunki.
De Laurentis już kilka razy blokował ruch Milikowi, a miał nawet swego czasu powiedzieć, że przetrzyma napastnika do końca kontraktu i nie pozwoli grać. Do tego miał zablokować pozyskanie Michała Karbownika, bo ma dość Polaków, chociaż z kolei z Piotra Zielińskiego może być póki co zadowolony.
Do transferu Michała Karbownika nie doszło przez... Arkadiusza Milika!
Teraz też prezydent Napoli ma sprawiać problemy i stawać na drodze do finalizacji rozmów, bo chce ugrać jak najwięcej. Po pierwsze nie odpuszcza Polakowi sprawy buntu zespołu w listopadzie 2019 roku. Po drugie nie rezygnuje z dochodzenia swoich praw w konflikcie z Polakiem o wykorzystanie własnego wizerunku przez napastnika przy otwarciu restauracji. Po trzecie chce zablokować, ewentualnie poważnie utrudnić, Milikowi możliwość powrotu do Serie A, bo boi się, że Polak jednak dopnie swego i zagra w Juventusie, a tego De Laurentis boi się jak diabeł święconej wody. Po czwarte w grę wchodzi wypożyczenie Milika, ale Napoli chce, by... po sezonie Marsylia zapłaciła 12 mln euro, chociaż Polak będzie już wolnym zawodnikiem.
Ciro Venerato donosi, że Milik nadal jest chętny by odejść do Olympique M., ale jeśli w umowie znajdą się pewne klauzule - np. uniemożliwiająca/utrudniająca powrót do Włoch - to umowy nie podpisze.
— Michał Borkowski (@mbork88) January 19, 2021
Chce też by Napoli wycofało pozew związany z wykorzystaniem praw do wizerunku.
Futbol.pl











