Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Tak czy inaczej głupota... Gwiazdor Ajaksu zdyskwalifikowany za doping!

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 05-02-2021 12:41
Tak czy inaczej głupota... Gwiazdor Ajaksu zdyskwalifikowany za doping!

Andre Onana był już łączony nawet z wielkimi klubami, a tymczasem czeka go dłuższa przerwa w grze. I to nie spowodowana kontuzją, a głupotą, która oznacza dyskwalifikację na rok! Bramkarz Ajaksu Amsterdam został przyłapany na dopingu i niezależnie od tego, czy wziął go świadomie, czy zażył jakieś leki nieświadomie, to tak czy inaczej za mądre to to nie było.

24-latek wpadł na kontroli po jednym z październikowych meczów. Okazało się, że próbce moczu, którą pobrano od Onany po spotkaniu znaleziono ślady niedozwolonych środków dopingujących!

Teraz sprawa ujrzała światło dzienne, bo UEFA zawiesiła bramkarza Ajaksu na rok! Kara biegnie od 5 lutego, więc Onana ma okrągły rok przerwy w grze, o ile dyskwalifikacja nie zostanie skrócona. Taka przerwa oznacza m.in. brak transferu, a zainteresowane wychowankiem FC Barcelona były chociażby Chelsea i Borussia Dortmund.

Po pojawieniu się informacji o zawieszeniu Onany szybko opublikowano komunikat/oświadczenie na stronie Ajaksu. Przeczytać można w nim, że "30 października rano Onana źle się czuł i chciał wziąć lek. Nieświadomie i niespecjalnie łyknął Lasimac, lek, który był jego żony". 

To w ten sposób, według klubu, do organizmu piłkarza dostał się zakazany furosemid, który działa m.in. na zmniejszenie wagi.

Co ciekawe UEFA dała wiarę zapewnieniom, że Onana nie chciał oszukiwać, ale uznała, że w myśl obowiązujących przepisów, zawodnik musi być odpowiedzialny i pilnować, by żadne zakazane substancji nie trafiły do jego organizmu. A gdy tak się stanie, musi liczyć się z konsekwencjami.

Futbol.pl

Inne artykuły