Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Kamil Grabara o selekcjonerze: Wjechał jakiś shit talk

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 01-10-2021 17:24
Kamil Grabara o selekcjonerze: Wjechał jakiś shit talk

Kamil Grabara nie zagrał żadnego meczu w kadrze U-21 odkąd selekcjonerem został Maciej Stolarczyk. Bramkarz, który obecnie jest zawodnikiem FC Kobenhavn, w wywiadzie w "Foot Truck" zdradził kulisy rozmowy z trenerem. Przytoczył fragmenty dialogu...

Grabara za czasów selekcjonera Czesława Michniewicza zagrał w drużynie U-21 aż 19 spotkań. W niektórych nakładał nawet kapitańską opaskę. Potem jednak nastał czas Stolarczyka i Grabara z kadry wypadł. Obecny selekcjoner postawił na innych bramkarzy. W rozmowie z "Foot Truck" Grabara wrócił do kontaktu ze Stolarczykiem, który miał miejsce przed listopadowym meczem z Łotwą w zeszłym roku.

- Pamiętam doskonale tę rozmowę i mam nadzieję, że on także. Chciałem bardzo pozdrowić trenera Stolarczyka. Zadzwonił do mnie i mówi, że wysłał powołania zagraniczne i że "ja ciebie nie powołam". I zaczął potem ze mną kręcić rozmowę. Po co? O co chodzi? Powiedział, co miał powiedzieć, że nie powołuje mnie i teraz chce rozmawiać. Pytał, jak w Danii. Powiedziałem, że fajnie, bo niskie podatki. Patowa i głupia sytuacja, bo nie wiadomo, kto ma się rozłączyć - opowiadał Grabara.

- Wjechał jakiś shit talk. Trener użył argumentu, że chce postawić na młodszych. I powołał... młodych z mojego rocznika. Tak skończyła się moja przygoda. Ja jeszcze kąśliwie powiedziałem, że i tak nie chciałem przyjechać, bo i tak nie da się już awansować do mistrzostw Europy. On odparł, że wierzy do końca - wraca do rozmowy Grabara. 

Golkiper, który latem za 3,5 mln euro przeszedł z Liverpool FC do FC Kobenhavn, dodał, że liczył na inne potraktowanie. - Nie padł żaden argument dotyczący formy sportowej. Widać, że problemem była moja osoba. Z jakiegoś powodu trener Stolarczyk nie chciał mnie. Mógł oczywiście tak myśleć, ale, kurde, ja byłem kapitanem. Wystarczyło powiedzieć i zadzwonić, że mnie nie widzi, że woli zaufać komuś innemu, że nie pasuję mu jako osoba - zakończył Grabra.

Grabara w klubie z Kopenhagi rozegrał do tej pory 18 spotkań, puścił 14 goli i zachował czyste konto 7-krotnie.

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły