Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Mecz pożegnalny w reprezentacji Polski należy zorganizować też jej byłemu kapitanowi

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 12-10-2021 10:43
Mecz pożegnalny w reprezentacji Polski należy zorganizować też jej byłemu kapitanowi

Kamil Kosowski na łamach "Przeglądu Sportowego" skomentował pożegnanie z kadrą Łukasza Fabiańskiego. Były piłkarz wskazał też, kto zasługuje na podobną uroczystość przy pełnych trybunach Stadionu Narodowego imienia Kazimierza Górskiego.

Kamil Kosowski w swoim felietonie zdradził, że poczuł się wzruszony, gdy obserwował wydarzenia podczas sobotniego meczu z San Marino.

 - Pełny stadion, rodzina Łukasza na trybunach, czyste konto, symboliczne zejście w 57. minucie. Były oklaski i łzy wzruszenia – wyszło pięknie. Sam Łukasz to człowiek, którego wszyscy lubią. Nigdy nie zrobił nikomu krzywdy, nie ma na koncie żadnego skandalu i chyba każdemu kibicowi (w tym i mnie) łezka w oku się zakręciła – ocenił były piłkarz Wisły Kraków

- Fajnie, że Cezary Kulesza postanowił tak uhonorować zasłużonego piłkarza. W przeszłości gracze, którzy mieli nawet po sto występów w kadrze swoje ostatnie mecze rozgrywali gdzieś poza Polską, z garstką naszych kibiców na trybunach - dodał.

Kamil Kosowski wskazał też zawodnika, który w pełni zasłużył na podobne pożegnanie z reprezentacją Polski jak „Fabian”. Ekspert zdaje sobie też sprawę, że w najbliższym czasie możemy spodziewać się zakończenia przygody z kadrą kolejnych piłkarzy.

- Uważam, że pożegnanie należy się też Kubie Błaszczykowskiemu. Nie będę wymieniał jego zasług, bo to bez sensu. Kuba przez lata był sercem polskiej kadry, oddał jej to, co miał najlepszego i jemu też należy się wielki mecz przy pełnym Narodowym – podkreślił.

- Z piłkarzy, którzy rozstają się z kadrą na myśl przychodzi mi jeszcze Kamil Grosicki. On wciąż walczy na boisku i chce grać w reprezentacji. Paulo Sousa wydaje się mieć jednak inny pomysł na skrzydła i stawia na Przemka Płachetę, który w tym sezonie boiska zbyt często nie wącha. Pewnie po mundialu w Katarze (o ile na niego awansujemy) przyjdzie też czas na Kamila Glika – zakończył Kamil Kosowski.

Źródło: Przegląd Sportowy

TAGI

Inne artykuły