Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Legenda Lecha Poznań nie przebiera w słowach krytykując Dariusza Mioduskiego

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 18-10-2021 21:12
Legenda Lecha Poznań nie przebiera w słowach krytykując Dariusza Mioduskiego

Piotr Reiss, były piłkarz Lecha Poznań w ostrych słowach skrytykował Dariusza Mioduskiego, właściciela warszawskiej Legii.

Mistrzowie Polski w niedzielę ponieśli już szóstą porażkę w obecnym sezonie w rozgrywkach PKO BP Ekstraklasy. Coraz głośniej mówi się o tym, że za słabe wyniki w lidze posadą zapłaci szkoleniowiec Czesława Michniewicz. Legenda "Kolejorza" Piotr Reiss twierdzi, że zwolnienie trenera Legii, byłoby ogromnym błędem Dariusza Mioduskiego.

- Nerwowe ruchy wcale nie skutkują dobrym wynikiem. Uważam, że jeśli zarządzającym Legią wystarczy cierpliwości, to Czesiu Michniewicz wyciągnie zespół w dobrym kierunku. Tą cierpliwością szefowie powinni się wykazać, bo w Lidze Europy drużyna gra bardzo dobrze, jest liderem swojej mocnej grupy i dzięki zwycięstwom zarabia pieniądze dla klubu. Czyli jakąś robotę robią - stwierdził Reiss w rozmowie ze Sport.pl.

Niedawno na zaproszenie Mioduskiego do Warszawy przyjechał Stanisław Czerczesow. Były trener Legii i reprezentacji Rosji oglądał z trybun mecz stołecznego zespołu z Leicester City w Lidze Europy. Wizyta w warszawskim klubie bezrobotnego obecnie Rosjanina była szeroko komentowana. 

- To jest bardzo słabe. Bardzo! Nie rozumiem, jak prezes może go przywozić na ośrodek treningowy, gdy tam pracuje ktoś inny. Nie wiem co siedzi w głowach ludzi zarządzających Legią, ale na pewno w ten sposób zawodników się nie motywuje. Tu trzeba pokazać, że się stoi murem za swoimi obecnymi pracownikami, za tym sztabem - podsumował Reiss.


Źródło: Sport.pl

TAGI

Inne artykuły