Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Były reprezentant Polski nokautuje Zbigniewa Bońka. "Zostawił Kuleszy śmierdzące jajo"

Dodał: Mateusz Połuszańczyk
Data dodania: 05-01-2022 12:01
Były reprezentant Polski nokautuje Zbigniewa Bońka.

Radosław Kałużny znany jest z tego, że nie gryzie się w język i głośno wyraża nawet najbardziej kontrowersyjne, jak również najostrzejsze opinie. Tym razem oberwało się byłemu prezesowi PZPN, Zbigniewowi Bońkowi.

Gdy Paulo Sousa porzucił pracę w naszej drużynie narodowej na rzecz posady menedżera Flamengo Rio de Janeiro, zagotowało się niemal całe piłkarskie środowisko. Portugalczyk w mgnieniu oka stał się wrogiem publicznym numer jeden w Polsce. Jednak Radosław Kałużny za aferę z Sousą wini przede wszystkim Zbigniewa Bońka.

- Nie chce mi się już gadać o Sousie, bo chyba wszystko wiemy co to za gość, lecz uważam, że największą winę za bałagan powstały po jego ucieczce do Brazylii ponosi ten, który go zatrudnił, czyli były prezes PZPN, Zbigniew Boniek. Swojemu następcy, Cezaremu Kuleszy, zostawił śmierdzące jajo, a ten musi teraz to posprzątać - skwitował były reprezentant Polski na łamach "Przeglądu Sportowego".

Ponadto popularny "Tata" uważa, że obecnie PZPN powinien postawić na Adama Nawałkę w roli nowego (starego) selekcjonera polskiej kadry, gdyż - jak zaznacza Kałużny - "ten przynajmniej nie zwiałby z Polski".

TAGI

Inne artykuły