Współwłaściciel Wisły Kraków: Nie mogę spać. Miewam stany depresyjne
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 07-05-2022 10:20
Jarosław Królewski, współwłaściciel Wisły Kraków, w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" opowiedział o tym, jak walka "Białej Gwiazdy" o utrzymanie w lidze wpływa na jego stan psychiczny.
Zespół Jerzego Brzęczka potrzebuje punktów, jeżeli chce się utrzymać w ekstraklasie, ale jednocześnie nie wygrał żadnego z ostatnich trzech meczów. Do końca bieżącego sezonu zostały Wiśle trzy mecze i każdy z nich jest na wagę złota. Najbliższy odbędzie się w sobotę, 7 maja. Przeciwnikiem "Białej Gwiazdy" będzie Jagiellonia Białystok.
Jarosław Królewski w rozmowie z "PS" opowiedział co czuje przed kolejnym tak ważnym spotkaniem.
- Strach, podekscytowanie, adrenalina. Wszystkiego po trochę. Budzę się w nocy, nie mogę spać, kiedy zasypiam, śnią mi się mecze. Bardzo dużo się dzieje, często nie sypiam w ogóle, miewam stany przed depresyjne, na szczęście szybko to mija - powiedział Królewski.
- Jestem na 99 procent przekonany, że do ostatniej kolejki nie dowiemy się, kto spadnie z ligi - dodał
Królewski powiedział też co może czekać krakowski klub w przypadku degradacji do Fortuna 1 Ligi.
- Trudne wyzwania finansowe. Byliśmy już w różnych sytuacjach, z tą również myślę, że byśmy sobie poradzili. Gdy zarządza się projektem, trzeba brać odpowiedzialność za niego i podołać kolejnym wyzwaniom. Nie mam wątpliwości, że sobie poradzimy - kontynuował biznesmen.
Królewski na pytanie, gdzie widzi Wisłę w maju przyszłego roku, odpowiedział: "W maju, czyli może być to również 31 maja? W takim razie jestem przekonany, że będzie w ekstraklasie. Bo nawet jeśli spadnie, to do tego czasu do niej wróci".
- Zbyt łatwo odpuściliśmy kontrolę wielu aspektów. Za mało pilnowaliśmy kwestii transferów, budowania drużyny. I nie mówię tylko o Tomku Pasiecznym, który był dyrektorem sportowym. Powinniśmy być bardziej uważni. Za mało też ufaliśmy intuicji - zakończył Królewski.
Źródło: PS












