Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Czesław Michniewicz wyjaśnił, dlaczego Rafał Gikiewcz nie jest powoływany do reprezentacji Polski

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 21-05-2022 12:51
Czesław Michniewicz wyjaśnił, dlaczego Rafał Gikiewcz nie jest powoływany do reprezentacji Polski

Czesław Michniewicz był gościem z Romana Kołtonia na antenie kanału "Prawda Futbolu". Selekcjoner wypowiedział się na temat obsady bramki w reprezentacji Polski.

W czerwcu kadra narodowa rozegra cztery mecze w ramach Ligi Narodów. W każdym z ich Czesław Michniewicz zamierza wystawić innego golkipera. W grupie powołanych znaleźli się Wojciech Szczęsny, Łukasz Skorupski, Bartłomiej Drągowski i Kamil Grabara. Na zgrupowanie miał przybyć także Gabriel Slonina, jednak postanowił on odrzucić ofertę polskiej reprezentacji. 

- Chciałbym, żeby ci bramkarze czuli się ważni. Bo jutro będzie pół roku do rozpoczęcia mistrzostw świata - dużo czasu, ale zarazem mało. Dziś z bramkarzami nie mamy problemów. Grają w dobrych klubach w dobrych ligach, mają szansę jechać na mistrzostwa - przyznał Michniewicz na kanale "Prawda Futbolu".

 

- Ale pół roku to szmat czasu. Są kontuzje, są inne okoliczności. I musimy oglądać też innych bramkarzy. Każdy dostanie swoją szansę, to nie jest dla nich test ostateczny, ale pokazanie, że możemy na nich liczyć, czy na mistrzostwach, czy w kolejnych eliminacjach. Myślę, że krzywda się nikomu nie stanie - podkreślił trener.

Michniewicz został również zapytany o sytuację Rafała Gikiewicza. 34-letni bramkarz FC Augsburg jest jednym z najlepszych na swojej pozycji w Bundeslidze. "Giki" domaga się powołań do reprezentacji juz od kilku lat, ale jest wciąż pomijany.

- "Gikiego" znam, próbowałem go ściągnąć z powrotem do Jagiellonii, kiedy był w Śląsku Wrocław. Nie udało się to. Powiem tak, doceniam jego klasę, doceniam poziom Bundesligi i skalę trudności. Zobaczmy, co się stało z Tymkiem Puchaczem i Pawłem Wszołkiem, którzy poszli do Bundesligi, też do klubu, w którym wcześniej "Giki" występował i nie przebili się, nie łapali tych minut, a "Giki" był tam gwiazdą. Ja to bardzo cenię - podkreślił Michniewicz.

- Z mojej perspektywy to wygląda tak, że mamy dwóch doświadczonych bramkarzy, Wojciecha Szczęsnego i Łukasza Skorupskiego, oraz dwóch perspektywicznych, którzy już grają na odpowiednim poziomie, czyli Bartek Drągowski i Kamil Grabara. I myślę, że gdyby coś się wydarzyło z tym jednym z doświadczonych bramkarzy, to absolutnie możemy sięgnąć i sięgniemy po innego doświadczonego bramkarza. I wtedy Gikiewicz staje się faworytem do zastąpienia. Jeśli coś się wydarzy z młodym golkiperem, to raczej będziemy szukać młodego - kontynuował selekcjoner.

- Ja rozumiem "Gikiego", rozumiem jego rozgoryczenie. On walczy o to powołanie i na boisku, poza nim, na Twitterze i wszędzie. Niektórzy się z tego śmieją, ja to szanuję, bo ma ambicję, ona go rozpiera. Gra w Bundeslidze w podstawowym składzie, zbiera dobre recenzje, ale w reprezentacji nie gra. Czasami tak jest, że były przypadki i w polskiej reprezentacji i w innych, że ktoś dobry musiał usiąść na ławce albo nie był powołany, bo jest urodzaj. W przypadku Gikiewicza sprawa jest jasna, jeśli coś wydarzy się z doświadczonym bramkarzem, to możemy sięgnąć po niego - dodał trener.

Źródło: Prawda Futbolu

TAGI

Inne artykuły