Były reprezentant Polski: Kuba Błaszczykowski lepiej gra w piłkę niż przemawia
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 24-05-2022 10:30
Wisła Kraków po 26 latach spadła z Ekstraklasy. Po ostatnim meczu sezonu do kibiców "Białej Gwiazdy" przemawiał Kub Błaszczykowski, współwłaściciel i piłkarz(?) krakowskiego zespołu.
Wystąpienie byłego reprezentanta Polski skomentował na łamach "Przeglądu Sportowego" Kamil Kosowski. Telewizyjny ekspert, w przeszłości zawodnik Wisły, nie mógł zrozumieć, że Błaszczykowski podczas swojej przemowy do sympatyków klubu, rzucał bluzgami.
- W przekroju sezonu wielokrotnie widzieliśmy i mówiliśmy, że pycha kroczy przed upadkiem. Wiele rzeczy w Wiśle nie działało i wypadało wytłumaczyć fanom, dlaczego Biała Gwiazda spadła. A na murawę wyszedł współwłaściciel klubu, który próbował podnieść kibiców na duchu i chciał wzmocnić swój przekaz wulgaryzmami. Moim zdaniem tylko go osłabił i osobiście jestem tym zażenowany - pisze Kosowski.
- Być może to trafi do 20-latków, ale do dojrzałych kibiców raczej nie. Nie wyobrażam sobie, by właściciel poważnego europejskiego klubu wychodził na murawę i przepraszał za to, że „z****ł”. Nie mieści mi się w głowie, jak można mówić takie słowa, gdy na trybunach siedzą dzieci - podkreśla.
- Kochamy Kubę za to, jak reprezentował Polskę i za to, jak walczył, by Wisła nie upadła. Zarządzanie klubem jemu i jego bratu nie wychodzi jednak najlepiej. Należy to powierzyć komuś z doświadczeniem w tym temacie. Mam więc nadzieję, że w przyszłym sezonie Kubę będziemy oglądać na boisku, a nie podczas publicznych wystąpień. Niech robi to, co potrafi najlepiej, czyli gra w piłkę i tak daje radość kibicom - podsumowuje Kamil Kosowski.
Źródło: PS












