Tomasz Hajto o problemach reprezentacji Polski
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 09-06-2022 8:12
Reprezentacja Polski w drugim meczu Ligi Narodów została rozbita przez Belgię (1:6). Przy tej okazji uruchomił się Tomasz Hajto.
Pierwsza połowa spotkania w Brukseli nie zapowiadała pogromu. Po zmianie stron Belgowie podkręcili tempo, a naszym piłkarzom starczyło sił zaledwie na kwadrans drugiej odsłony. Swoją teorię na temat przyczyn porażki ma Tomasz Hajto. W studio Polsatu Sport były reprezentant Polski odniósł się do doskonałej atmosfery, która panuje w kadrze.
- Przede wszystkim musimy zacząć biegać przez 90 minut. Wolne, wesela, wyjazdy - trochę za dużo tego jest. Słuchanie jaka fantastyczna jest ta atmosfera? Ja nie chcę fajnej atmosfery, chcę wyników. Od nas też się kiedyś wymagało wyników, nie będę się pastwił nad piłkarzami, ale trzeba się uderzyć w klatkę piersiową i przyjąć na siebie krytykę - tłumaczy Hajto.
- Zieliński był widoczny przy bramce na 1:0 i na tym jest koniec. Przykre to i bolesne, mało rozumiem z jego wypowiedzi po meczu. Oczekuje od tak doświadczonego piłkarza, że jakąś informację do kibiców przekaże, a nie slogany "musimy usiąść i porozmawiać". Od siadania i rozmawiania jest trener. Trzeba przyjąć porażkę na klatę, bo troszeczkę po ostatnim zwycięstwie niektórzy zawodnicy pobłądzili i myśleli, że jesteśmy daleko - dodaje.
Już w sobotę (11 czerwca) Polacy zagrają na wyjeździe z Holandią. Z kolei we wtorek (14 czerwca) czeka ich rewanż z Belgami na Stadionie Narodowym.
Źródło: Polsat Sport











