Maciej Stolarczyk stracił pracę w reprezentacji, ale już dostał posadę w Ekstraklasie
Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 14-06-2022 20:52
Maciej Stolarczyk zakończył swoją przygodę z reprezentacją młodzieżową Polski, ale już ma nową posadę. Zgodnie z zapowiedziami został trenerem Jagiellonii Białystok.
50-letni Stolarczyk jako selekcjoner pracował od marca 2020 roku. Prowadził kadrę U-19, potem U-17, a od października 2020 był trenerem reprezentacji U-21, której nie dał rady poprowadzić nawet do baraży o awans do mistrzostw Europy.
Jako trener klubowy Stolarczyk był przez 1,5 roku trenerem Wisły Kraków, którą poprowadził w 54 meczach, z których 17 wygrał, 9 zremisował i 28 przegrał. Jeszcze w 2010 roku krótko, awaryjnie, prowadził Pogoń Szczecin. Teraz dostał stery Jagiellonii w swoje ręce.
- Klub ma duże aspiracje, rzesze kibiców, którzy zawsze dawali wsparcie, byli jego częścią. Jagiellonia zawsze kojarzyła mi się z meczami wypełnionymi „Żółto-Czerwonymi” trybunami. Białostocki klub zgarnął już prawie wszystko, co było możliwe do zgarnięcia. Brakuje tylko jednego trofeum, ale chcemy zbudować klub, który wróci do lat świetności i da jeszcze wiele radości swoim kibicom - komentował Stolarczyk po podpisaniu umowy.
- Klub znalazł się w takim miejscu. Zespół nie spełniał oczekiwań działaczy, kibiców. Moją rolą jest, abyśmy te oczekiwania spełnili. Myślę, że każdy trener, który mnie poprzedzał, dał od siebie cegiełkę, z której teraz ja będę korzystał. Jestem im bardzo wdzięczny za zaangażowanie i pracę, którą wykonali. Sukcesu nie da się osiągnąć od tak. To wszystko musi być poprzedzone procesem, my jako drużyna musimy przebyć pewną drogę. Największe sukcesy w lidze odnosili trenerzy z długą ciągłością pracy, wystarczy spojrzeć na Waldemara Fornalika, Kostę Runjajicia, Marka Papszuna, czy nawet Maćka Skorżę, który przecież wcześniej pracował w Lechu i znał ten klub wracając do niego w 2021 roku. Oni mieli możliwość stworzenia drużyn, które prowadzą. Budowanie zespołu to proces, droga. Każdy trener ma inne spojrzenie na futbol i zanim ono do zawodników jak najpełniej dotrze musi minąć czas. Moim zadaniem jest skrócenie tej drogi, ponieważ nieco ponad cztery tygodnie dzielą nas od pierwszego meczu w nowym sezonie. Wraz ze sztabem wspólnie musimy jak najszybciej wdrożyć tę filozofię. Kiedy jeszcze grałem w piłkę mecze w Białymstoku zawsze kojarzyły mi się jako ciężkie wyzwania, ponieważ niewielu mogło sobie z tym poradzić, a do tego miejscowi zawodnicy mieli twardy charakter, dlatego to miasto zawsze kojarzyło mi się z trudną do zdobycia twierdzą. Dzisiaj chcemy to odbudować. Samo miasto, jego mieszkańcy bardzo mi się podobają, ludzie, z którymi miałem do czynienia zawsze byli życzliwi i uśmiechnięci - dodał nowy trener Dumy Podlasia.
– Maciek nie jest postacią anonimową w środowisku piłkarskim, ale jako trener klubowy jest dość „świeżym” nazwiskiem, z racji, że do tej pory pracował tylko w Pogoni Szczecin i Wiśle Kraków. Jego atutem jest sposób prowadzenia drużyny, a także styl gry, który mocno wpisuje się w naszą filozofię i strukturę budowania drużyny. Ma doskonały przegląd pracy z młodzieżą, którą wyniósł z PZPN, a my chcemy promować i wychowywać młodych zawodników. Poza tym jest komunikatywny, można o nim usłyszeć wiele dobrego, na temat zarządzania szatnią i piłkarzami. Znamy się od wielu lat, ponieważ razem przed laty graliśmy w Widzewie i nie mam wątpliwości, że będzie pasował do naszego teamu. Jestem pewien, że z nim u steru Jagiellonia wróci do źródeł i tego, z czego jeszcze niedawno słynęła – powiedział Łukasz Masłowski, dyrektor sportowy Jagiellonii.
Futbol.pl, fot. Jagiellonia Białystok











