Były piłkarz Lecha Poznań masakruje poczynania władz klubu
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 21-07-2022 9:27
Ryszard Rybak, były piłkarz Lecha Poznań, nie zostawia suchej nitki zarówno na władzach klubu, jak i też drużynie "Kolejorza".
Lech Poznań fatalnie rozpoczął obecny sezon. "Kolejorz" odpadł w pierwszej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów, przegrał mecz o Superpuchar Polski z Rakowem, a także uległ Stali Mielec na inaugurację rozgrywek PKO BP Ekstraklasy. Ryszard Rybak uważa, że transfery poczynione podczas letniej przerwy, to zbyt mało, aby zespół mógł odnosić sukcesy na arenie międzynarodowej.
- Za miesiąc znów będziemy słyszeć, że "Kolejorz" walczy o puchary. Potem, gdy raz jeszcze do nich przystąpi, to zacznie dopiero budować kadrę, podczas gdy ona powinna być gotowa już na starcie. Jednak przy Bułgarskiej myślą zupełnie inaczej. Pieniądze z transferów wychodzących się zgadzają, z praw telewizyjnych też i wszystko jest super. Władze Lecha chciałyby sukcesu, ale bez ponoszenia jakiegokolwiek ryzyka - powiedział były piłkarz w rozmowie z portalem "WP Sportowe Fakty".
Rybak stwierdził również, że na Bułgarskiej wszyscy są syci i rozprężeni. Dotyczy to zarówno władz klubu, piłkarzy, sztabu szkoleniowego, jak i szeregowych pracowników.
- Lech przegrał wszystko, co było do przegrania. Nie znam adwokata, który byłby w stanie coś takiego wybronić. Po pełnej mobilizacji w poprzednim sezonie, teraz przyszło rozprężenie. Prezesi mogą mówić co innego, ale ja to rozprężenie widzę u wszystkich - od władz klubu po szeregowych pracowników - ocenił Rybak.
Już dziś Lech Poznań zmierzy się z Dinamem Batumi w pierwszym meczu drugiej rundy kwalifikacji Ligi Konferencji Europy. Początek spotkania w stolicy Wielkopolski o godzinie 18.
Źródło: WP Sportowe Fakty











