Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Piotr Świerczewski: Poziom naszych kadrowiczów jest dramatyczny

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 26-08-2022 12:30
Piotr Świerczewski: Poziom naszych kadrowiczów jest dramatyczny

Piotr Świerczewski, były reprezentant Polski, w rozmowie z Interią tłumaczy, dlaczego młodzi zawodnicy po wyjeździe z naszego kraju przegrywają rywalizację w zachodnich klubach.

Kadra Czesława Michniewicza na trzy miesiące przed mundialem w Katarze nie wygląda najlepiej. Michał Białoński, dziennikarz "Interii", opisał, jak wygląda aktualna sytuacja reprezentantów Polski.

Krystian Bielik - kontuzja, Jakub Moder wyautowany z mundialu, Jacek Góralski nie zaczął grać po operacji oka, Grzegorz Krychowiak znalazł się w półamatorskiej lidze, Tymoteusz Puchacz nie gra, Jakub Kamiński na możliwych 360 minut w Wolfsburgu rozegrał 124 minuty, Krzysztof Piątek jest poza kadrą Herthy, Kamil Jóźwiak po wyjeździe do USA nie przypomina siebie, Adam Buksa jest kontuzjowany.

Do tematu odniósł się Piotr Świerczewski, wicemistrz olimpijski z Barcelony i 70-krotny reprezentant Polski.

- Są jeszcze inni zawodnicy, ale rzeczywiście trener Michniewicz ma o czym myśleć. Poziom niektórych naszych zawodników jest po prostu dramatyczny. Ja się nie dziwię, że Puchacz nie gra w Niemczech. On jest po prostu słaby i wszyscy to wiemy. Szkoda mi trochę Jóźwiaka, że jego kariera się trochę załamała. Wszystko leży w szkoleniu. Jakub Kamiński wydawał mi się być solidnym piłkarzem. Trafił do Wolfsburga i tam już nie gra regularnie - podkreślił były piłkarz Olympique Marsylia.

- To świadczy też o naszej lidze. Ona niestety jest słaba, mamy w niej słabych zawodników. Czasy, w których czołowi zawodnicy z Ekstraklasy, po wyjeździe, automatycznie grali w najsilniejszych ligach, minęły. Ja grałem od razu, gdy z GKS-u Katowice przeniosłem się do Saint-Etienne. Zresztą nie tylko ja, moi koledzy z reprezentacji również nie mieli problemów z grą na Zachodzie. To nie było tak, że musiał zdobywać doświadczenie, siedzieć na ławce i czekać na swoją szansę - dodał "Świr".

- Słabszy się na pewno nie czułem. Grałem od razu w Ligue 1, mając 21 lat. Teraz młodzi piłkarze z Polski mają z tym problemy. Nawet nie wiem, gdzie leży przyczyna. Ja jednak myślę, że to chodzi o szkolenie. Za dużo narzekamy, że zawodnicy są przepracowani. Pytam: czym są przepracowani?! Skoro jedziemy na Zachód i nie dajemy sobie rady w Niemczech. To jak trenowali ci Niemcy, leżeli? Zasuwali dwa razy ciężej niż my! U nas jest szukanie wymówek, oszczędzanie się, a potem zderzamy się z rzeczywistością piłki zachodniej. Widzimy, jakie są tego efekty - podsumował Piotr Śiwerczewski.

Źródło: Interia

TAGI

Inne artykuły