Kolejny konflikt w Bayernie Monachium? Nagelsmann kontra pozyskany niedawno gwiazdor
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 15-09-2022 13:15
Sprowadzenie Sadio Mane do Bayernu Monachium było jednym z największych transferów letniego okna. Senegalczyk był kreowany na następcę Roberta Lewandowskiego. Innego zdania jest szkoleniowiec mistrzów Niemiec Julian Nagelsmann.
Mane po sześciu latach występów w Liverpoolu uległ zakusom włodarzy Bayernu i zdecydował się na transfer do Monachium. Miał tutaj zastąpić Roberta Lewandowskiego oraz z urzędu otrzymać status gwiazdy zespołu z Allianz Arena.
W pierwszych meczach w barwach nowego klubu Senegalczyk strzelił pięć goli. I raptem maszyna się zacięła. Ostatnią bramkę dla bawarskiego zespołu Mane zdobył 31 sierpnia. Również jego dyspozycja nie jest na takim poziomie jak zaraz po przyjściu na Allianz Arena.
Mane pojawił się w wyjściowym składzie Bayernu Monachium w meczu drugiej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów z FC Barceloną. Niestety, Senegalczyk nie dość, że nie zdobył w tym spotkaniu bramki, to również niczym szczególnym nie imponował. Mane został zmieniony w 70. minucie, a jego miejsce zajął Serge Gnabry.
Po meczu Julian Nagelsmann został zapytany o zdjęcie z boiska byłego gwiazdora Liverpoolu. Wymowna odpowiedź szkoleniowca stała się przyczynkiem do spekulacji dotyczących jego relacji z Senegalczykiem.
"Zrobił wiele dla Liverpoolu, ale tutaj jest nowym graczem. Musi się dostosować" - powiedział wprost Nagelsmann.











