Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Były reprezentant Polski: Polscy kibice nie potrafią rozróżnić ładnej gry od wygrywania

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 16-11-2022 10:44
Były reprezentant Polski: Polscy kibice nie potrafią rozróżnić ładnej gry od wygrywania

Piotr Świerczewski, były piłkarz reprezentacji Polski, uczestnik mistrzostw świata 2002 w Korei Południowej i Japonii, zabrał głos na temat stylu jaki prezentują zespoły prowadzone przez obecnego selekcjonera naszej kadry narodowej.

Michniewicz prowadzi biało-czerwonych od stycznia, kiedy przejął kadrę po Paulo Sousie. Pod wodzą byłego szkoleniowca m.in. Lecha Poznań, Zagłębia Lubin, Legii Warszawa czy młodzieżowej reprezentacji Polski zespół narodowy pokonał w barażu Szwecję 2:0 i awansował do mundialu. Jego łączny bilans w pracy z kadrą to trzy zwycięstwa, dwa remisy i trzy porażki.

– Naszą siłą jest pomysł Czesława Michniewicza na to, żeby wygrać konkretny mecz. Nie ma być ładnie, lecz skutecznie. Mamy wyjść z grupy. Zdecyduje o tym mecz z Meksykiem. Jeśli wygramy, to na 90 procent awansujemy. Oczywiście Argentyna jest poza zasięgiem. Z Arabią Saudyjską powinniśmy sobie poradzić. Drużyny z Azji są słabsze od europejskich zespołów. Wszystko się rozegra w meczu z Meksykiem. On będzie decydujący, bo z Arabią wygramy, a z Argentyną przegramy – analizował szanse polskich piłkarzy w rozpoczynającym się w niedzielę mundialu w Katarze Piotr Świerczewski.

– Polscy kibice nie potrafią rozróżnić ładnej gry od wygrywania. Trener Michniewicz w meczu ze Szwecją i innych spotkaniach miał osiągnąć konkretny cel i go osiągnął. To jego silna strona. Gdy gramy źle, a wygrywamy, to wszyscy twierdzą, że gramy dobrze. Zwycięskiej drużyny nie ocenia się źle. Natomiast czasem gramy dobrze i przegrywamy. Wtedy dziennikarze piszą „katastrofa” i nie widzą pozytywów. Jako były reprezentant Polski trzymam kciuki za drużynę – podkreślił srebrny medalista igrzysk olimpijskich w 1992 roku.

– Trener ustawia drużynę tak, jakich ma zawodników. Cash idealnie pasuje do roli wahadłowego. W meczu ze Szwecją dobrze wyglądał środek pola. Niestety nie zagrają kontuzjowani Moder i Góralski. Całe szczęście zdrowy jest Grzegorz Krychowiak. Można mieć do niego zastrzeżenia, ale to jest dobry zawodnik. Dużo wnosi, kiedy trzeba powalczyć. Na tę chwilę to nasz najlepszy defensywny pomocnik. Trzech obrońców i wahadłowi to optymalne ustawienie. Kamil Glik, który jest najbardziej doświadczonym zawodnikiem, musi grać – dodał.

– To jest sport. Rywal też coś potrafi, a my różnie klasyfikujemy tych przeciwników. Myślimy o rywalizacji z Brazylią, Niemcami i Francją, a według mnie jesteśmy na poziomie Czechów, z którymi możemy wygrać albo przegrać. Jesteśmy bardzo wymagający jako kibice – podsumował Piotr Świerczewski.

Źródło wypowiedzi: Sportowy24.pl

TAGI

Inne artykuły