Były piłkarz Legii Warszawa i Bruk-Bet Termaliki Nieciecza zniknął. Ma ogromne kłopoty
Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 27-02-2023 19:31
Adm Hlousek swego czasu miał bardzo udany okres w Legii Warszawa, z którą grał nawet w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Teraz 34-latek, który wrócił grać w piłkę do Czech, przepadł. Wszystko z powodu ogromnych długów, któryc narobił sobie zarówno w bankach, jak i u kolegów-piłkarzy.
Hlousek aktualnie ma kontrakt z występującym w czeskiej Fortuna Lidze Fastav Zlin, ale w tym sezonie zagrał tylko 13 minut w 2 spotkaniach w lidze i 90 w spotkaniu krajowego pucharu. Do tego klubu trafił w lutym 2022 roku po rozstaniu z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza. Wcześniej był zawodnikiem Viktorii Pilno, 1. FC Kaiserslautern, Legii Warszawa (styczeń 2016-lipiec 2019), VfB Stuttgart, 1. FC Nuernberg i Slavii Praga oraz FK Jablonec.
Boczny obrońca, który świetnie prezentował się w Legii (138 występów) i grał w Bundeslidze (81 meczów) miał czas i sposobność sporo zarobić w czasie kariery. Okazuje się jednak, że wszystkie pieniądze najprawdopodobniej stracił, a do tego wpadł w potężne długi.
"Przegląd Sportowy Onet" informuje, że Hlousek jest winny pieniądze wielu osobom i podmiotom, np. bankom czy Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych. Szacuje się, że dług Czecha wynosi około 20 mln czeskich koron, czyli 4 mln złotych.
Hlousek ma być winny najwięcej, około 1,5 mln złotych, Ondrejowi Celustce, stoperowi Spary Praga. Pieniędzy nie odzyskali także chociażby dwaj jego byli koledzy z Legii Warszawa - Kasper Hamalainen (1,2 mln złotych), czy Tomas Necid (66 tysięcy złotych), a także Michal Bezpalec, z którym Hlousek spotkał się w Niecieczy (9 tysięcy złotych). Dług rośnie Hlouskowi w bankach - w jednym z czterech, gdzie wziął kredyty, musi oddać 200 tysięcy złotych.
O sprawę Hlouska zapytany został trener jego obecnego klubu Pavel Vrba. - Nie wiem, gdzie on jest. Na zwolnieniu chorobowym, czy na plaży w Brazylii. Widziałem go tylko na początku. Od tamtej pory ciągle ktoś go szuka, ale to nie jestem ja. Tą drogą go pozdrawiam - powiedział wściekły szkoleniowiec. Co ciekawe Fastav Zlin, który niedawno obniżył znacząco Hlouskowi pensję ze względu na pernamentne kłopoty zdrowotne.
Futbol.pl











