Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Dwugłos trenerski po meczu Wisły Płock z Rakowem Częstochowa

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 22-05-2023 9:00
Dwugłos trenerski po meczu Wisły Płock z Rakowem Częstochowa

Poniżej publikujemy wypowiedzi trenerów Saganowskiego i Papszuna po meczu 33. kolejki PKO BP Ekstraklasy Wisła Płock - Raków Częstochowa (1:2).

Marek Saganowski (Wisła Płock):

Na pewno z tego wyniku nie jesteśmy zadowoleni. Strzeliliśmy bramkę w fajnym momencie. W pierwszej połowie dobrze wykonywaliśmy nałożony plan. Więcej trzeba pograć piłką. Brakowało grania w poprzek. Wymknął nam się ten mecz spod kontroli. Ciężko się bronić przez czterdzieści pięć minut. Na pewno nad tym musimy mocno pracować. Tak czy inaczej, zawodnicy dali z siebie maksa. Zdecydowanie więcej wygranych pojedynków, więcej walki. Musimy patrzeć na to, co się będzie działo w Krakowie. Trzy drużyny będą walczyć o utrzymanie. Trzy drużyny grają na wyjazdach.

Marek Papszun (Raków Częstochowa):

Taki mamy moment trudny. Mistrzostwo, gratulacje, a wiadomo, w jakiej sytuacji jest Wisła Płock. Cóż, ja jako trener nie jestem w stanie nic poradzić. Dalej mamy swoje cele. Chcemy wygrywać. Jesteśmy profesjonalną drużyną. Mimo zdobycia mistrzostwa chcemy pokazać, że byliśmy poza zasięgiem i skończyć ligę z jak największą przewagą. Wisła starała się też bronić, jednak przełamaliśmy ten mur i zdobyliśmy dwie bramki. Bardzo się cieszymy. Wiśle życzę, żeby się utrzymała. Niestety ktoś z tej ligi będzie musiał spaść.

 

fot. Wisła Płock S.A.

TAGI

Inne artykuły