sTIRANAwani. Klęska reprezentacji Polski w Albanii. Panie Santos, Euro 2024 nam odjeżdża
Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 10-09-2023 22:10
Wstyd, żenada, katastrofa i kompromitacja. Reprezentacja Polski zagrała po raz kolejny katastrofalnie pod wodzą Fernando Santosa. W piątym spotkaniu w ramach eliminacji do finałów mistrzostw Europy Biało-Czerwoni przegrali już po raz trzeci. Apatyczni, bierni, bez umiejętności, woli walki i charakteru. Porażka z Albanią była ze wszech miar zasłużona i nie da się ukryć, że awans do Niemiec na Euro 2024 powoli trzeba rozpatrywać w kategorii cudu. A te eliminacje miały być spacerkiem.
Nie da się po prostu tak awansować na wielki turniej. Nawet jeśli zagra w Niemczech prawie pół Europy. Biało-Czerwoni trafili do grupy łatwej. Nie można przy takim potencjale, przy reprezentantach, który na co dzień grają w wielkich klubach - FC Barcelona, Napoli, Juventus, Aston Villa czy nawet Fenerbahce, podchodzić jednak do meczów w taki sposób, jak robiła to nasza kadra. A zaczęło się od fatalnego spotkania z Czechami. Potem była jeszcze porażka w Mołdawii. Teraz przyszły słaby mecz, chociaż wygrany, z Wyspami Owczymi i klęska w Tiranie.
Od pierwszej minuty nie wyglądało to dobrze. Niby Polacy nie grali tragicznie, ale jednak niewiele się zgadzało. Nic nie wniosły zmiany w składzie. Sebastian Szymański nie pokazywał się w ofensywie, Matty Cash się niby starał, ale też bez skutku. Nie istniał po raz już kolejny Robert Lewandowski, który wydaje się, że ma niestety coraz bardziej destrukcyjny wpływ na grę reprezentacji, bo szybko się irytuje i szuka sobie miejsca tam, gdzie może jednak nie powinien.
Biało-Czerwoni zagrali fatalnie. Oddali jeden celny strzał - w I połowie apatycznie uderzył Piotr Zieliński. I co z tego, że nawet piłka wpadła do siatki w 21. minucie, gdy wepchnął ją do bramki Jakub Kiwior po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, skoro stoper był na spalonym i system VAR uratował gospodarzy, co spotkało się z euforią na trybunach.
Potem straciliśmy kontuzjowanego Jana Bednarka, którego zastąpił Mateusz Wieteska i gola po kapitalnym uderzeniu Jasira Asaniego. Albańczyk przymierzył kapitalnie. Za daleko od niego był Kiwior, który pozwolił zawodnikowi południowokoreańskiego Gwangju FC zejść do środka i huknąć.
L’ouverture du score de Jasir Asani face à la Pologne. Juste : sublime pic.twitter.com/CckXVWiGcS
— Football Albanais (@FutbolliShqipFR) September 10, 2023
Nieprawdopodobny gol Jasira Asaniego. ????????????????????????????????????????????????????????????????❗
— TVP SPORT (@sport_tvppl) September 10, 2023
???????????????????????????????????????????? ???????? ???????????????????????????? ????:????... ???????????? ???????? ????????????????????????????́? ????????????❓
???????? Oglądaj #ALBPOL ▶️ https://t.co/Vr72yvcajF pic.twitter.com/RmZIWJUelh
Potem było już tylko... gorzej. Nic się nie kleiło. Nawet jeśli na początku drugiej połowy lekko inicjatywa przeszła w ręce i nogi Polaków, to w 62. minucie po fatalnej stracie wprowadzonego przed momentem Kamila Grosickiego Biało-Czerwoni stracili drugiego gola. Ramadani dośrodkował, Daku przyjął piłkę, przestawił łatwo Wieteskę i pokonał Szczęsnego, któremu nie pomógł jeszcze rykoszet od wspomnianego polskiego obrońcy.
Strata Grosickiego... strata gola... strata nadziei... pic.twitter.com/9FDEwMDRJg
— TVP SPORT (@sport_tvppl) September 10, 2023
Po stracie drugiego gola Polacy znowu nie zrobili nic. Niby próbowali, niby szukali dojścia pod bramkę Albanii, ale nie oddali nawet drugiego celnego strzału i zasłużenie przegrali 0:2.
W tabeli grupy E liderem jest Albania - 10 punktów w 5 meczach. Drugie miejsce zajmują Czesi z 8 oczkami w 4 spotkaniach, a trzeciaj z 8 punktami jest Mołdawia z 5 meczaczami na koncie. Polacy wyprzedzają tylko Wyspy Owcze. Mają 6 punktów w 5 spotkaniach. W październiku Biało-Czerwonych czekają mecze z Wyspami Owczymi na wyjeździe i Mołdawią u siebie. Obowiązkiem jest 6 punktów, by przedłużyć nadzieje na zajęcie jednego z dwóch pierwszych, premiowanych awansem do Euro 2024, miejsc. Z Fernando Santosem na ławce jeszcze?
Mecz eliminacji Euro 2024
ALBANIA - POLSKA 2:0
Bramki: Jasir Asani 37, Mirlind Daku 62
Albania: 23. Thomas Strakosha - 4. Elseid Hysaj, 18. Ardian Ismajli, 6. Berat Djimsiti, 3. Mario Mitaj - 9. Jasir Asani (70. 22. Arbnor Muja), 20. Ylber Ramadani, 14. Kristjan Asllani (70. 7. Keidi Bare), 10. Nedim Bajrami (80. 8. Klaus Gjasula), 11. Myrto Uzuni (62. 15. Tauljant Sulejmanov) - 16. Sokol Çikalleshi (62. 19. Mirlind Daku)
Polska: 1. Wojciech Szczęsny - 18. Bartosz Bereszyński (70. 15. Michał Skóraś), 4. Tomasz Kędziora, 5. Jan Bednarek (34. 3. Mateusz Wieteska), 14. Jakub Kiwior - 2. Matty Cash, 10. Grzegorz Krychowiak (70. 8. Karol Linetty), 20. Piotr Zieliński, 19. Sebastian Szymański (61. 16. Karol Świderski), 13. Jakub Kamiński (61. 11. Kamil Grosicki) - 9. Robert Lewandowski
Żółte kartki: Çikalleshi, Asllani, Strakosha, Daku, Muja, Sulejmanov - Bednarek, Kamiński, Bereszyński, Krychowiak, Kędziora, Wieteska
Sędziował: José María Sánchez Martínez (Hiszpania)
Futbol.pl
Czy reprezentacja Polsk awansuje do finałów Euro 2024?











