Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Asystent Jacka Magiery przed pucharowym meczem w Białymstoku.

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 26-09-2023 8:30
Asystent Jacka Magiery przed pucharowym meczem w Białymstoku.

We wtorek zawodnicy Śląska Wrocław zmierzą się z Jagiellonią Białystok w rozgrywkach Pucharu Polski. O przygotowaniach do tego spotkania i napiętym terminarzu drużyny opowiedział drugi trener Trójkolorowych – Paweł Kozub.

Paweł Kozub: Chcemy wygrać mecz w Białymstoku i to jest dla nas najważniejsze. Zawodnicy, którzy wybiegną na boisko mają nam to zagwarantować. Chcemy tam być konkurencyjni, mieć własny plan, choć personalia nie zostały jeszcze wybrane. Wciąż leczymy jeszcze ‘’rany’’ po meczu z Piastem Gliwice, dlatego teraz mamy taki czas dwóch dni, aby odpowiednio dobrać personalia na mecz z Jagiellonią. Przed nami podróż, długi dzień i planowanie składu. Wszystko po to, żeby być we wtorek gotowym na godzinę 21:00 na mecz z Jagiellonią.

Podobnie jak w przypadku całej drużyny, pozycja bramkarza nie jest na stale obstawiona. Na decyzję, który z golkiperów wybiegnie we wtorek na boisko jeszcze czekamy.

Żaden z urazów w drużynie nie jest poważny. To są drobne rzeczy, którymi zajmuje się nasz sztab fizjoterapeutów i lekarzy. Patryk Janasik to jedyny niedostępny zawodnik, poza tym reszta drużyny jest zdrowa lub pojedynczy zawodnicy mają drobny uraz, który nie powinien im przeszkodzić w byciu gotowym do meczu w Białymstoku.

Podobnie jak zawodnicy, trenerzy również lubią, gdy mecze są co trzy dni. Teraz mamy podobny kalendarz do tego, kiedy pojawił nam się zaległy mecz do rozegrania z Pogonią Szczecin. Wyszliśmy wtedy bardzo dobrze z tego mikrocyklu i z rywalizacji co trzy dni. Wzorem dla nas są największe zespoły i zawsze będziemy powtarzać, że granie w takich odstępach to coś do czego dążymy. Chcemy tak grać i doprowadzić cały klub do takiej możliwości, aby uczęszczać w rozgrywkach europejskich, dlatego z takich wzorców trzeba czerpać, oraz cieszyć się z takich okazji, bo aktualnie nie ma ich zbyt wiele. Na pewno nikt nie mówi o tym w kontekście wyzwania, po prostu gramy, trenujemy i chcemy być konkurencyjni oraz wygrywać.

Nie mamy wpływu na losowanie. My możemy skupić się tylko na przygotowaniu do meczu, procesach regeneracji pomiędzy meczami, doborze prawidłowych personaliów i dobrym planie na konkretne spotkanie. To są rzeczy, na które mamy wpływ i pochłaniają naszą pełną koncentrację, dlatego nie patrzymy z jakim rywalem będziemy się mierzyć i po prostu jedziemy po to, żeby rywalizować o wygraną.

Podróż do Białegostoku rozpoczyna się dzisiaj. Zaczynamy od wspólnego obiadu przy ulicy Oporowskiej. Następnie wyjeżdżamy i trenujemy po drodze w niedalekiej odległości od Białegostoku, gdzie później zameldujemy się w hotelu. We wtorek pozostaną już tylko przygotowania do meczu oraz aktywacja w pierwszej połowie dnia, proces przygotowania i po meczu bezpośrednio wracamy do Wrocławia. Wracamy w nocy, żeby kolejnego dnia móc się już regenerować i pomagać zawodnikom w tym procesie. Po tym będziemy myśleć już o sobotnim spotkaniu z Wartą Poznań.

 

fot. Adriana Ficek/slaskwroclaw.pl

TAGI

Inne artykuły