Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Dawid Janczyk dementuje pogłoski o jego rzekomym pobycie w zakładzie karnym

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 28-12-2023 9:12
Dawid Janczyk dementuje pogłoski o jego rzekomym pobycie w zakładzie karnym

Znów jest głośno o Dawidzie Janczyku, byłym piłkarzu Legii Warszawa czy CSKA Moskwa. Tragiczny bohater od lat zmagający się z chorobą alkoholową wczoraj po raz kolejny znalazł się na celowniku mediów. "Gazeta Krakowska" zasugerowała, że Janczyk może przebywać w więzieniu. Na te doniesienia błyskawicznie zareagował sam zawodnik, jak i jego rodzina.

Historię Janczyka zna każdy kibic w Polsce, który choćby w minimalnym stopniu interesuje się piłką nożną. Ostatnio jeden z największych zmarnowanych futbolowych talentów nad Wisłą występował w Sadowniku Waganiec z województwa kujawsko-pomorskiego, a następnie w GKS-ie Cement Raciborowice (woj. dolnośląskie). W barwach tego drugiego zespołu strzelał gole wiosną tego roku. We wrześniu jednak znów "zniknął".

"Gazeta Krakowska" zasugerowała, że może on przebywać w więzieniu.

- Jak udało nam się nieoficjalnie ustalić, może przebywać w zakładzie karnym. Taką wersję potwierdziło nam kilka osób, które odezwały się do nas gdy przekazaliśmy im, że chcemy napisać ten artykuł. Czy powodem mogą być niepłacone alimenty? - czytamy.

Piłkarz błyskawicznie zareagował na te doniesienia w rozmowie z serwisem "DTS24". Zarzucił "Gazecie Krakowskiej" kłamstwo.

- Jeśli oni tego nie sprostują w przeciągu kilku minut to sprawą zajmie się moja prawniczka. To jest bardzo przykre. Co gorsze, w artykułach zostały wykorzystane zdjęcia moich dzieci. Nie mam zamiaru pochopnie reagować, ale lepiej, aby to zniknęło, zarówno z Gazety Krakowskiej jak i pozostałych portali, które się powołały. W przeciwnym wypadku będę walczył o swoją prawdę. "Gazeta Krakowska” wykazała się brakiem rzetelności. Jest niewiarygodnym źródłem informacji. W chwili obecnej jestem na kawie w Galerii Trzy Korony i wszystko jest ze mną w najlepszym porządku - powiedział.

- Ktoś zrobił nam wielką krzywdę. Zastanawiamy się co z tym zrobić. Dawid jest w domu, nie przebywał w zakładzie karnym ani chwili. Jak można było taką informację podać do opinii publicznej? - pyta matka Janczyka.

Z kobietą rozmawiali też dziennikarze "Gazety Krakowskiej".

- To nieprawda. Dawid nie przebywał w areszcie, jest z nami tutaj, w Nowym Sączu. Oczywiście każdy wie o jego problemach pozaboiskowych i pewnie jest niemałe grono osób, które co jakiś czas chciałyby dowiedzieć się jak mu idzie walka z nałogiem, ale chciałabym zdementować pogłoski o areszcie… O Dawidzie było ostatnio nieco ciszej, może stąd te doniesienia? Na pewno przeszedł już wiele w swoim życiu, ale bardzo zależy mu na rodzinie i niepotrzebny mu taki "rozgłos" jak ten ostatni - podsumowała.

 

TAGI

Inne artykuły