Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Dwugłos trenerski po meczu Wisła Płock - Górnik Łęczna

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 12-03-2024 4:24
Dwugłos trenerski po meczu Wisła Płock - Górnik Łęczna

W meczu 23. kolejki Fortuna 1 Ligi Nafciarze pokonali Dumę Lubelszczyzny 2:1 (1:0). 

Wynik w 28. minucie otworzył Jakub Grić, w 69. wyrównał Marko Roginić, a szalę zwycięstwa na stronę Nafciarzy przechylił w doliczonym czasie gry Marcin Biernat. Goście kończyli mecz w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Souleymane Cisse. 

Poniżej wypowiedzi trenerów Dariusza Żurawia (Wisła Płock) i Pavola Stano (Górnik Łęczna).

Pavol Staňo:

- Uważam, że z naszej strony był dzisiaj dobry mecz. Mieliśmy swoje sytuacje i naprawdę jestem bardzo rozczarowany końcem tego spotkania, gdzie uważam, że mieliśmy cały czas szansę nawet ten mecz wygrać grając o jednego mniej. I szkoda, że w ostatniej akcji po stałym fragmencie gry tracimy bramkę i wyjeżdżamy bez punktu, bo uważam, że na ten punkt, a może nawet trzy żeśmy zasłużyli dzisiaj. Tak że szkoda, że tak wyszło, niestety trzeba to brać na klatę. Jesteśmy troszeczkę sami sobie winni, bo wiadomo, że po tej żółtej kartce dla stoperów zawsze jest zagrożenie, że nie dokończysz tego meczu i ta sytuacja nasza kadrowa była taka, że tych stoperów w tym momencie nie mamy za dużo i nie było jak tych zmian robić. Ale to przynosi piłka i trzeba z tym żyć.

Dariusz Żuraw:

- Po pierwsze gratulacje dla zespołu, że grał do końca, że do końca chciał zdobyć trzy punkty, co nam się drugi raz z rzędu udało. Mecz trudny, takiego też się spodziewaliśmy, bo Łęczna dobrze gra w piłkę, dobrze tą piłką operuje. Co prawda z tego posiadania tych sytuacji nie miała zbyt wiele, my natomiast mieliśmy swoje momenty, mieliśmy też momenty, w których cofaliśmy się trochę za nisko, ale ja tu nie dziwię się zespołowi, bo po tych meczach, gdzie traciliśmy tak łatwo bramki, punkty, gdzieś to z automatu przychodzi. Oczywiście tak nie chcemy grać, natomiast dopóki nie złapiemy takiego trochę luzu piłkarskiego, nie wygramy dwóch-trzech meczów z rzędu, pewnie tak się będzie działo, natomiast to jest dzisiaj mało istotne. Mamy 3 punkty, przygotowujemy się do meczu z Polonią, żeby zakończyć dobrze ten etap przed przerwą na kadrę.


fot. Sebastian Wiciński / Wisła Płock S.A.

TAGI

Inne artykuły