Premier League nie zwalnia tempa. Czas na wielkie derby
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 06-12-2024 17:16
Czas na wielkie, piłkarskie emocje związane z weekendowymi meczami Premier League. Już w sobotę kibice będą mieli okazję pasjonować się m.in. derbowym starciemodwiecznych rywali, w którym Everton podejmie na Goodison Park aktualnego lidera Premier League, czyli Liverpool.
League
Przed sezonem jako głównych faworytów do końcowego triumfu śmiało można było obstawiać kogoś z tercetu Manchester City, Arsenal, Liverpool, ale raczej niewielu spodziewało się, że to właśnie The Reds będą tak wyraźnie przewodzić całej stawce po czternastu kolejkach bieżącej kampanii. Liverpool zajmuje aktualnie fotel lidera z 35 punktami, a kolejne w tabeli Chelsea i Arsenal uzbierały po 28 oczek. Manchester City ma na swoim koncie 26 punktów i jest dopiero czwarty w zestawieniu. Przewaga zawodników Arne Slota byłaby jeszcze większa, ale w środku tygodnia Liverpool podzielił się punktami z Newcastle (3:3). Które ekipy utrzymają zwycięską passę, a które obniżą ligowe loty? W ten weekend czeka nas wiele arcyciekawych spotkań, w tym starcie o prymat w Liverpoolu, czyli derby Everton - Liverpool!
Z naszych rodaków występujących na angielskich boiskach, pewnimiejsca w wyjściowym składzie swoich drużyn mogą być Matty Cash (Aston Villa) oraz Jan Bednarek (Southampton). Pytanie czy Bednarek wróci do składu po kontuzji jakiej doznał na listopadowym zgrupowaniu kadry. Co ciekawe już w sobotę The Villains podejmą właśnie ekipę Świętych. O miejsce w pierwszej jedenastce Brighton walczy Jakub Moder, ale ostatnio sporo mówi się o możliwym transferze polskiego pomocnika. W niedzielę Mewy zagrają z Leicester. Po wpadkach swojego konkurenta, do bramki West Hamu wskoczył Łukasz Fabiański i wydatnie przyczynił się do ważnych zwycięstw Młotów nad Manchesterem United i Newcastle, ale Młoty udane mecze przeplatają też słabszymi występami i pilnie potrzebują punktów. W poniedziałek zmierzą się z Wolverhampton. Tymczasem gracze Arsenalu najwyraźniej opanowali kryzys formy z pierwszej połowy listopada, o czym świadczą ostatnie zwycięstwa, ligowe nad Nottingham (3:0), West Hamem (5:2) i Manchesterm United (2:0) oraz nad Sportingiem Lizbona w Lidze Mistrzów (5:1). Jakub Kiwior stosunkowo regularnie dostaje od trenera Mikela Artety szanse na pokazanie swoich umiejętności. Polak najczęściej pojawia się na boisku w roli zmiennika, ale wobec kontuzji w zespole jest szansa, że niedzielnym, derbowym meczu z Fulham zobaczymy go w akcji już od pierwszej minuty.











