Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Dramat Piotra Zielińskiego. Wszedł na boisko ratować Inter i doznał kontuzji. "Brzydka"

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 08-03-2025 22:32
Dramat Piotra Zielińskiego. Wszedł na boisko ratować Inter i doznał kontuzji.

Piotr Zieliński wszedł z ławki rezerwowych w meczu Interu Mediolan z Monzą w 28. kolejce Serie A. Polak pojawił się na boisku i szybko je opuścił. "Zielu" doznał kontuzji i może teraz czekać go dłuższa przerwa.

Inter sensacyjnie przegrywał u siebie z Monzą 1:2 do przerwy, a wcześniej było nawet gorzej, bo dopiero w doliczonym czasie gry Arnautović strzelił gola kontaktowego, odpowiadając na trafienia Birindelliego z 32. minuty i Balde z 44. minuty.

W II połowie w 64. minucie spotkania wyrównał Calhanoglu, a w 70. minucie trener Simone Inzaghi wpuścił na murawę kolejnych dwóch nowych piłkarzy. W przerwie weszli Carlos Augusto i Bisseck, a w drugim okienku pojawili się Thuram oraz Zieliński. Obaj mieli pomóc zdobyć trzecią bramkę.

Minęło jednak zaledwie kilkadziesiąt sekund, a Zieliński upadł na murawę. Złapał się za łydkę i było jasne, że stało się coś złego. Polak urazu nabawił się bez kontaktu z rywalem. Medycy Interu szybko zareagowali i zarządzili zmianę. W miejsce Zielińskiego pojawił się Joaquin Correa. 

Zieliński doznał urazu łydki. Były prezes PZPN Zbigniew Boniek ocenił jego kontuzję jako "brzydką", a wszystko z trybun widział selekcjoner Michał Probierz, którzy przyjechał do Mediolanu obejrzeć Zielińskiego w Interze i Kacpra Urbańskiego w Monzie. Pierwszy zagrał tylko moment, drugi nie wstał z ławki.

Jeszcze w marcu reprezentacja Polski zagra z Litwą i Maltą w meczach eliminacji do finałów mistrzostw świata 2026. Najprawdopodobniej bez Zielińskiego.

Inter ostatecznie wygrał 3:2. W 78. minucie samobójczego gola strzelił bowiem Kyriakopoulos. 

 

 

Futbol.pl

Futbol.pl

Inne artykuły