Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Mocne słowa Adriana Siemieńca po porażce Jagiellonii. "Musimy teraz to zrobić"

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 27-04-2025 19:05
Mocne słowa Adriana Siemieńca po porażce Jagiellonii.

Jagiellonia Białystok przegrała drugi ligowy mecz z rzędu i najprawdopodobniej nie obroni mistrzostwa Polski. Po przegranej 1:3 z Koroną w Kielcach trener Adrian Siemieniec nie gryzł się w język. Padły mocne słowa na konferencji prasowej. 

Jagiellonia zawiodła w Kielcach. Mistrz Polski co prawda wyszedł na prowadzenie po golu Afimico Pululu z rzutu karnego, ale potem oddał inicjatywę i Korona przed przerwą wyrównała, a następnie po zmianie stron zdobyła dwie bramki i wygrała. Trener Siemieniec nie ukrywał po końcowym gwizdku, że spodziewał się trudnego spotkania. 

- Wiedzieliśmy, że będzie to trudny mecz, ale sądziliśmy, że to początek będzie trudniejszy. Gra układała nam się aż do wyrównującej bramki i mieliśmy dobre momenty. Było dużo posiadania piłki, wejść w pole karne, ponadto Korona nie stwarzała nam za dużo zagrożenia - cytuje wypowiedź Siemieńca Polskie Radio Białystok.

-  Wejście gospodarzy w drugą połowę było piorunujące – szybko straciliśmy dwa gole, po stałym fragmencie gry i fenomenalnym uderzeniu. Natomiast trzecia bramka ustawiła mecz, przez co przeciwnik mógł sobie kontrolować dalszą część spotkania - dodał trener Jagiellonii.

Duma Podlasia na 4 kolejki przed końcem traci 7 punktów do liderującego Rakowa i tyle samo może tracić do Lecha Poznań, jeśli ten wygra w Radomiu z Radomiakiem. Szanse na mistrzostwo są iluzoryczne. Siemieniec nie chciał jednak komentować pytania, czy Jaga wypisała się z wyścigu o tytuł.

Sam przyznał jednak, że teraz, gdy nie idzie, czeka Jagiellonię i jego samego wielki test. - To prawdziwy test dla wszystkich, bo coś nie działa i muszę znaleźć rozwiązanie. Oczekiwania wobec nas rosną i tak jak przyjmowaliśmy pochwały za ligę i Europę, tak teraz musimy przyjąć krytykę. Najważniejsze, by być razem i żeby się nie poddawać. Sport to ból i cierpienie, a z porażką trzeba sobie poradzić - stwierdził szkoleniowiec Jagiellonii.

Futbol.pl

Inne artykuły