Nie chciał grać dalej w Jagiellonii. Teraz może żałować tego transferu
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 26-10-2025 14:57
Jakub Lewicki rok temu odrzucił ofertę pozostania w Jagiellonii Białystok, wybierając transfer do Piasta Gliwice. Dziś 20-latek nie ma powodów do zadowolenia. W nowym klubie gra niewiele, a jego rozwój wyhamował.
Jagiellonia Białystok bardzo chciała zatrzymać Jakuba Lewickiego. Młody obrońca, który w mistrzowskim sezonie rozegrał 22 mecze, uznał jednak, że potrzebuje większej roli. Odrzucił propozycję przedłużenia kontraktu i latem 2024 roku przeniósł się do Piasta Gliwice.
- Bardzo chcieliśmy, żeby on z nami został. Nie po to na niego stawialiśmy, również w mistrzowskim sezonie, żeby nie chcieć z nim dłużej współpracować. Kuba jednak zdecydował się na inne rozwiązanie. Okej, ma takie prawo, niech się rozwija – tłumaczył wówczas dyrektor sportowy Jagiellonii, Łukasz Masłowski.
Lewicki podpisał z Piastem kontrakt do czerwca 2027 roku, z opcją przedłużenia o kolejne dwanaście miesięcy. Na papierze wyglądało to jak krok naprzód – młody zawodnik miał regularnie grać w Ekstraklasie i walczyć o powołanie do młodzieżowej reprezentacji.
Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna. Od transferu minął ponad rok, a Lewicki rozegrał zaledwie piętnaście spotkań. W obecnym sezonie sześciokrotnie pojawił się na boisku, przegapiając już osiem ligowych kolejek.
- Mógł rozwijać się w Jagiellonii pod okiem trenera Siemieńca, ale nie pasowała mu rola zawodnika wchodzącego z ławki. Karierka - napisał Jakub Śliżewski z portalu jb1920.pl.
Nowy trener Piasta, Daniel Myśliwiec, ma sporo pracy. Gliwiczanie zamykają tabelę Ekstraklasy, a sytuacja kadrowa nie ułatwia mu zadania. Czy Lewicki odzyska miejsce w składzie? Na razie więcej znaków zapytania niż konkretów.
Źródło: jb1920.pl, Jagiellonia Białystok, Piast Gliwice











