Papszun znów dolewa oliwy do ognia. Ostre słowa do kibiców Rakowa
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 30-11-2025 15:56
Temperatura wokół Marka Papszuna znowu wzrosła. Trener Rakowa mocno skomentował zachowanie części kibiców, a jego słowa tylko podkręciły napiętą atmosferę. „Sprawa przyszłości” Papszuna wciąż pozostaje otwarta.
Napięcie między Markiem Papszunem a kibicami Rakowa dawno nie było tak wysokie. Przyszłość trenera zależy już nie tylko od porozumienia klubów, ale także od reakcji trybun. Konflikt eksplodował po pucharowym meczu z Rapidem Wiedeń, gdy kibice wywiesili wymowny transparent. Pod adresem szkoleniowca padły słowa, które zabolały nie tylko jego, ale i cały klub.
– Raków podał ci rękę jak sprawdzałeś klasówki, a ty jak Judasz chcesz się sprzedać za złotówki? – napisali fani, którzy nie mogą pogodzić się z deklaracją szkoleniowca o chęci przejścia do Legii.
Papszun został o to zapytany przed starciem z Arką Gdynia i odpowiedział bez owijania w bawełnę.
– W czasie meczu go nie widziałem, ale nie będę uciekał z odpowiedzią. Słabe to było, słabiutkie, część kibiców chyba nie pamięta, w jakim momencie tutaj przychodziłem. Ale nie pękam, wiem, że duża rzesza kibiców podchodzi do mnie inaczej. Dużo jest niezdrowych emocji, ale piłka je generuje, to część tej gry – powiedział.
Szkoleniowiec przypomniał, że zaczynał swoją misję w Częstochowie w 2016 roku, gdy Raków walczył jeszcze w II lidze. Od tamtej pory klub zdobył mistrzostwo Polski i dwa Puchary Polski, stając się jedną z krajowych potęg.
– Ta historia chyba się dziś jeszcze nie zamknie, choć… nie wiadomo. Pewne podsumowanie może już być – podsumował tajemniczo.
Źródło: CANAL+ SPORT











