Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Boniek ostro o Papszunie: „Kibiców mamy w d?!”

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 08-12-2025 22:51
Boniek ostro o Papszunie: „Kibiców mamy w d?!”

Zbigniew Boniek nie gryzł się w język, komentując wypowiedzi Marka Papszuna na temat Rakowa Częstochowa i jego potencjalnego przejścia do Legii Warszawa. Były prezes PZPN-u wprost zarzucił szkoleniowcowi brak wyczucia i szacunku wobec kibiców.

Marek Papszun od kilku dni znajduje się w centrum medialnego zamieszania. Trener Rakowa Częstochowa otwarcie przyznał, że chciałby odejść do Legii Warszawa, co nie spodobało się jego obecnemu klubowi.

W niedzielnym programie „Liga+ Extra” szkoleniowiec nie szczędził gorzkich słów pod adresem Rakowa. – Jeszcze niedawno chcieli mnie zwolnić, a teraz nie pozwalają odejść – mówił.

Na te wypowiedzi zareagował Zbigniew Boniek. W programie „Prawda Futbolu” były prezes PZPN w ostrych słowach ocenił zachowanie Papszuna.

– Skoro pan Marek czuł się bardzo nieswojo, to nigdy nie powinien iść do Legii. Jak przegra tam dwa-trzy mecze, to każdy będzie miał swojego kandydata. Nie ma klubu w Polsce, gdzie ciśnienie jest większe niż w Legii – powiedział Boniek.

Zibi zwrócił też uwagę na słowa Papszuna, który stwierdził, że „pracuje tylko dla piłkarzy i sztabu”. – A dla kibiców nie, panie Marku? Kibiców mamy w d? – zapytał Boniek.

Były reprezentant Polski nie przebierał w słowach. – Raków to jedyny poważny klub, w którym pan Marek pracował. Szanuję go, ale powinien całować właściciela Rakowa w złoty pierścień. Największą siłą Rakowa jest Świerczewski. Jak odszedł Papszun i przyszedł Szwarga, to świat się nie skończył.

Boniek podkreślił, że obecna sytuacja może się jeszcze długo ciągnąć. – Skoro Świerczewski nie puścił go teraz, może nie puścić też zimą. Pan Marek poczuł się mocny, bo wygrał kilka meczów – podsumował.

Źródło: „Prawda Futbolu”

TAGI

Inne artykuły