Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Wieczysta Kraków interesuje się obrońcą Wisły. Do transferu może dojść już zimą

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 09-12-2025 12:28
Wieczysta Kraków interesuje się obrońcą Wisły. Do transferu może dojść już zimą

Wisła Kraków może w zimowym oknie transferowym pożegnać się z Josephem Colleyem. Zainteresowanie szwedzkim obrońcą wykazuje sąsiednia Wieczysta Kraków – poinformował Bartosz Karcz z „Gazety Krakowskiej”.

Wisła Kraków zakończyła rundę jesienną jako lider tabeli Betclic 1 ligi, zdobywając 43 punkty w 19 spotkaniach. Zespół Mariusza Jopa nie miał sobie równych.

Wieczysta rozpoczęła rozgrywki obiecująco, jeszcze pod wodzą Przemysława Cecherza. Po słabszej serii wyników doszło jednak do zmian – na krótko zespół objął Gino Lettieri, a od końca listopada drużynę prowadzi Kazimierz Moskal. To on ma teraz decydować o wzmocnieniach przed rundą wiosenną.

Sławomir Peszko, dyrektor sportowy Wieczystej, nie kryje, że klub zamierza ostrożnie podejść do transferów.

– Ledwo wyszedłem z samolotu, a tu już pięć ofert. Drodzy agenci, przestańcie wysyłać mi ten szrot, piłkarzy piątego sortu, których nikt nie chce, ale może Wieczysta się nabierze. Nie, nie nabierze się. My jeździmy, obserwujemy, sprawdzamy, analizujemy. Jak kogoś będziemy chcieli, to zadzwonimy – powiedział były reprezentant Polski.

Według informacji „Gazety Krakowskiej” jednym z piłkarzy rozważanych przez Wieczystą jest Joseph Colley. Szwedzki obrońca nie ma miejsca w składzie Wisły. W poprzednim sezonie długo leczył kontuzję, a w bieżących rozgrywkach rzadko pojawia się na boisku. 

Kontrakt 26-letniego defensora obowiązuje do końca czerwca 2026 roku.

Źródło: „Gazeta Krakowska” / Bartosz Karcz

TAGI

Inne artykuły