Trzęsienie ziemi w Legii Warszawa. Dyrektor może uciec z tonącego okrętu
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 11-12-2025 9:13
Przyszłość Frediego Bobicia w Warszawie wisi na włosku. Dyrektor, który miał odbudować potęgę Legii, jest przymierzany do powrotu do ojczyzny. Czy Niemiec opuści pogrążony w kryzysie klub jeszcze tej zimy?
Fredi Bobić pojawił się przy Łazienkowskiej w kwietniu tego roku, obejmując nowo utworzone stanowisko dyrektora do spraw operacji piłkarskich. Miał być gwarantem jakości i profesjonalizmu. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna.
Runda jesienna to dla Legii prawdziwa droga przez mękę. Drużyna, którą tymczasowo prowadzi Inaki Astiz, sensacyjnie znalazła się w strefie spadkowej Ekstraklasy. Do tego dochodzą fatalne wyniki w europejskich pucharach. W stolicy szykuje się nowe otwarcie, którego twarzą ma być Marek Papszun. Wiele wskazuje jednak na to, że w tym układzie zabraknie miejsca dla Bobicia.
Jak donoszą niemieckie media, 54-latek może błyskawicznie wrócić do 2. Bundesligi. Poważne zainteresowanie jego usługami wykazuje Hannover 96. Klub ten szuka następcy Marcusa Manna, który odchodzi do Red Bulla Salzburg.
Dziennikarze „Hannoversche Allgemeine Zeitung” twierdzą, że nazwisko Bobicia było już przedmiotem wewnętrznych analiz w niemieckim klubie. Co więcej, miało dojść nawet do zewnętrznych zapytań w tej sprawie.
Dla Bobicia byłby to powrót do dobrze znanego środowiska. W przeszłości był on piłkarzem drużyny z Hanoweru, reprezentując jej barwy w sezonie 2002/2003. Obecnie zespół ten zajmuje piąte miejsce w tabeli zaplecza Bundesligi i ma aspiracje do awansu.
Bobić nie jest jednak jedynym kandydatem. Na liście życzeń działaczy Hannoveru znajdują się także Joerg Schmadtke, Jonas Boldt oraz Ralf Becker. Jeśli jednak Niemiec zdecyduje się na odejście, jego misja w Warszawie zakończy się szybciej, niż ktokolwiek przypuszczał.
Źródło: Hannoversche Allgemeine Zeitung











