„Zażenowanie i tupet”. Kosecki przyłapał piłkarzy Legii na nocnej eskapadzie!
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 12-12-2025 23:12
Jakub Kosecki nie krył zdziwienia, gdy spotkał zawodników Legii Warszawa w jednym z warszawskich lokali. Były piłkarz „Wojskowych” skrytykował moment wyjścia drużyny, która znajduje się w głębokim kryzysie i strefie spadkowej.
Legia Warszawa przeżywa prawdziwy koszmar. Zespół wylądował w strefie spadkowej Ekstraklasy i stracił szanse na awans w Lidze Konferencji. Ostatnie zwycięstwo to odległa historia z końcówki października. Mimo fatalnej atmosfery po remisowym meczu z Lechią Gdańsk zawodnicy postanowili wyjść na miasto.
W jednym z lokali natknął się na nich Jakub Kosecki. Były gwiazdor stołecznej ekipy nie ukrywał szoku. Jego zdaniem w obecnej sytuacji takie zachowanie jest co najmniej ryzykowne.
– Na początku taka konsternacja i zażenowanie, że mają tupet pokazywać się na mieście po takich słabych meczach i wynikach. Sam grałem w Legii, wiem, jak to jest, gdy rezultaty nie są po twojej myśli – powiedział Kosecki w rozmowie ze Sport.pl.
Skrzydłowy porównał tę sytuację do czasów swojej gry przy Łazienkowskiej.
– Oczywiście nie miałem tak żenującej, kompromitującej passy, jak aktualnie oni, ale po każdej porażce bunkrowałem się w domu i starałem się nie wychylać nosa, żeby nikomu nie podpaść – dodał były reprezentant Polski.
Okazało się jednak, że wyjście miało konkretny cel. Było to tak zwane „wkupne” mające zintegrować rozbitą szatnię. Kosecki przyznał rację co do samej idei budowania więzi, choć termin uznał za fatalny.
– To są też momenty, gdy łapiesz kontakt, nawiązujesz więź i nić współpracy pozaboiskowej, która ma duży wpływ na to, co dzieje się na boisku – podsumował 34-latek.
Źródło: Sport.pl











