Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Lewandowski kontratakuje! Ostro o Gliku: „Swoim zachowaniem osłabił reprezentację”. Odsłaniamy kulisy konfliktu

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 27-12-2025 7:35
Lewandowski kontratakuje! Ostro o Gliku: „Swoim zachowaniem osłabił reprezentację”. Odsłaniamy kulisy konfliktu

Robert Lewandowski w rozmowie u Bogdana Rymanowskiego postanowił ostatecznie rozprawić się z zarzutami, jakie stawiał mu Kamil Glik. Kapitan reprezentacji Polski nie gryzie się w język: tłumaczy kulisy treningów za kadencji Nawałki, przyznaje się do własnych błędów, ale też wyprowadza potężny cios w byłego lidera obrony.

Konflikt na linii Lewandowski – Glik właśnie wybuchł z nową siłą. Napastnik Barcelony odniósł się do słynnych już zarzutów obrońcy, jakoby ten miał "trenować pod siebie" i cieszyć się specjalnymi względami u selekcjonerów.

– Słowa Kamila Glika, że miałem treningi pod siebie, są fajne pod tezę. Za kadencji Adama Nawałki rozgrywałem tyle spotkań, że nie miałem już z czego ruszyć. Raz na zgrupowaniu pozwolono mi trenować trochę inaczej, bo miałem kontuzję. Później trenowałem normalnie, strzeliłem hat-tricka. Trener przyszedł i zasugerował, żebyśmy poszli tym trybem – wyjaśnił Lewandowski w programie "Rymanowski LIVE".

Kapitan kadry przyznał jednak, że jego podejście do opaski nie zawsze było idealne. – Przez lata moje oczekiwania były takie same, które stawiałem kolegom w klubie. I to był mój błąd. Oczekiwałem tego, a nie mogłem – wyznał szczerze "Lewy", dodając, że rola kapitana nie polega na byciu lubianym przez wszystkich, ale na wyznaczaniu kierunku.

Najmocniejsze słowa padły jednak pod adresem postawy samego Glika. Lewandowski zarzucił koledze brak odwagi cywilnej, by wyjaśnić problemy w cztery oczy.

– Jeśli Kamil miał z tym problem, dlaczego do mnie nie przyszedł? Wytłumaczyłbym mu to. (...) Kamil nigdy nie przyszedł, nie pogadał. To jest trochę dziwne – stwierdził napastnik. Na koniec padła diagnoza, która z pewnością odbije się szerokim echem: – Wiem, że przez swój sposób bycia, decyzje, osłabił reprezentację, ale nie będę miał o to pretensji.

Choć Lewandowski zapewnia, że nie ma z Glikiem osobistego problemu, a jedynie różnią się charakterami, te słowa pokazują, jak wysoki mur wyrósł między dwiema legendami kadry.

Źródło: Rymanowski LIVE

TAGI

Inne artykuły