Marek Papszun zdecydował o losie Inakiego Astiza. Zaskoczenie?
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 04-01-2026 14:08
Przyszłość Inakiego Astiza w Legii Warszawa przez ostatnie tygodnie była tematem gorących dyskusji. Po fatalnej końcówce rundy, w której Hiszpan pełnił rolę „strażaka”, wielu spodziewało się jego odejścia. Tymczasem Marek Papszun podjął już ostateczną decyzję.
Astiz to przy Łazienkowskiej postać niemal pomnikowa. Najpierw był wieloletnim filarem obrony, a później zaufanym człowiekiem w sztabach kolejnych szkoleniowców. Jesienią musiał jednak wejść w buty pierwszego trenera po nagłym odejściu Edwarda Iordanescu.
Egzaminu niestety nie zdał najlepiej. Pod jego tymczasową wodzą „Wojskowi” wygrali zaledwie jeden z dziesięciu meczów. Wydawało się, że przychodzący z twardą ręką Marek Papszun może nie widzieć dla niego miejsca w nowym rozdaniu.
Nowy szkoleniowiec przybył do Warszawy ze swoimi zaufanymi ludźmi. Do sztabu dołączyli m.in. Artur Węska, Michał Garnys czy Marek Wasiluk. Z klubem pożegnali się za to Arkadiusz Malarz i Grzegorz Mokry. Okazuje się jednak, że ta kadrowa rewolucja ominie Hiszpana.
– Astiz zostaje. To są jedynie zmiany, które dotyczą w tym momencie sztabu – przekazał Paweł Gołaszewski.
Legia właśnie rozpoczęła przygotowania do rundy wiosennej 2026 roku. Papszun spotyka się z drużyną, a cel jest jasny – wyciągnięcie zespołu z kryzysu. Pierwszy ligowy sprawdzian czeka warszawian pod koniec stycznia w starciu z Koroną Kielce.
Źródło: Meczyki











