Legenda nie wytrzymała! Ostry atak na władze Manchesteru United po zwolnieniu trenera
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 10-01-2026 4:57
Peter Schmeichel nie gryzł się w język po decyzji o zwolnieniu Rubena Amorima. Legendarny bramkarz Manchesteru United wprost zarzucił zarządowi brak kompetencji i działanie pod wpływem emocji. Duńczyk nie potrafi zrozumieć, dlaczego klub zdecydował się na ten ruch w takim momencie.
Sytuacja na Old Trafford znów jest napięta. Odejście portugalskiego szkoleniowca wywołało lawinę komentarzy, a jeden z najgłośniejszych głosów sprzeciwu należy do ikony klubu. Schmeichel uważa, że działanie bez przygotowanego planu awaryjnego to błąd.
– Zwolnienie Amorima w tym momencie, kiedy nie ma innego konkretnego planu, to zła decyzja. Byłem naprawdę zaskoczony. Nie spodziewałem się tego – powiedział były golkiper.
Choć z kuluarów dobiegają głosy, że współpraca z trenerem była trudna, Duńczyk podważa sensowność timingu tej decyzji. Sugeruje też, że o losach klubu mogą decydować personalne animozje, a nie dobro drużyny, wskazując na postać Jasona Wilcoxa.
– Jeśli Jason Wilcox czuje się urażony tym, co wydarzyło się na tym spotkaniu z Amorimem, to nie jego ego decyduje o tym, kto zostanie menedżerem – podkreślił Schmeichel.
Legendarny zawodnik zaapelował do władz klubu o opamiętanie. Jego zdaniem "Czerwone Diabły" straciły swoją tożsamość, a ciągłe zmiany trenerów tylko pogłębiają chaos.
– I po co znowu psuć klub? Naprawdę chciałbym, żeby zarząd wziął głęboki oddech. Zaczęli myśleć o tym, czym ma być Manchester United. Nadali całemu planowi tożsamość – zakończył gorzko.
Źródło: Wypowiedź medialna











