Wietrzenie szatni w Jagiellonii! Siemieniec skreślił niewypał transferowy
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 14-01-2026 3:21
Styczeń to gorący okres w Białymstoku. Adrian Siemieniec porządkuje kadrę przed decydującą fazą sezonu i nie ma litości dla tych, którzy zawiedli. Z klubem żegnają się pomocnicy, a utalentowany obrońca lada moment uda się na wypożyczenie.
Pierwszą ofiarą zimowych porządków jest Louka Prip. Duńczyk, który latem miał zastąpić Kristoffera Hansena, okazał się sporym rozczarowaniem. Skrzydłowy nie poleciał z drużyną na zgrupowanie do Turcji. Jego bilans jest fatalny: 16 meczów, zero goli i zaledwie dwie asysty.
Decyzja zapadła szybko. Piłkarz został przesunięty do rezerw i szuka nowego pracodawcy.
– Louka już w grudniu sygnalizował mi, że chce odejść. Na początku tego roku w rozmowie ze mną i z dyrektorem potwierdził swoje stanowisko. Dostał od nas zielone światło. Zostaje w Białymstoku, trenuje z drugim zespołem i szuka dla siebie nowego klubu – wyjaśnił Adrian Siemieniec.
Z Podlasiem definitywnie pożegnał się już Marcin Listkowski. Pomocnik, który trafił do Jagi latem, nie podbił serc kibiców. Zapamiętany zostanie głównie z asysty drugiego stopnia w meczu Ligi Konferencji z Kopenhagą. Po rozwiązaniu kontraktu 27-latek przeniósł się do GKS Tychy.
Na tym nie koniec ruchów. Walizki powoli pakuje Cezary Polak. 22-letni obrońca, niezadowolony z małej liczby minut, jest zdeterminowany, by zmienić otoczenie. Choć obecnie trenuje w Belek, w najbliższych dniach ma sfinalizować wypożyczenie do pierwszoligowego ŁKS-u Łódź.
Opracowanie własne











