Bellingham nie wytrzymał! Ostro zareagował na plotki o kłótni z Alonso
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 14-01-2026 3:41
Odejście Xabiego Alonso z Realu Madryt wywołało lawinę spekulacji o buncie w szatni. Media wskazały trzy gwiazdy, które miały rzekomo doprowadzić do zwolnienia trenera. Jude Bellingham postanowił uciąć plotki i zareagował w zdecydowany sposób.
Przygoda Xabiego Alonso w Madrycie trwała zaledwie pół roku. Porażka w Superpucharze z Barceloną przelała czarę goryczy, a klub poinformował o rozwiązaniu umowy za porozumieniem stron. Szybko jednak zaczęto szukać drugiego dna.
Mario Cortegana z "The Athletic" ujawnił, że Hiszpan stracił szatnię. Dziennikarz wskazał konkretne nazwiska: Vinicius Junior, Federico Valverde i Jude Bellingham mieli mieć o szkoleniowcu jak najgorsze zdanie. To te gwiazdy miały stać za "złą krwią" w zespole.
Te doniesienia wywołały burzę. Vinicius, podobnie jak Franco Mastantouno, do tej pory nie pożegnał trenera w mediach społecznościowych, co tylko podsyciło plotki. Inaczej postąpił jednak Bellingham.
Anglik, wywołany do tablicy przez media, postanowił zareagować. Choć swój wpis pożegnalny opublikował jako jeden z ostatnich, jego wymowa była jednoznaczna i uderzyła w narrację o konflikcie. Piłkarz w ten sposób wyraźnie odciął się od doniesień sugerujących, że był jednym z "grabarzy" Alonso.
"Dotychczas odpuszczałem zbyt wiele takich rzeczy, mając nadzieję, że prawda zawsze wyjdzie na jaw w swoim czasie. Jednak szczerze. Co za g**no prawda. Szczerze jest mi przykro z powodu ludzi, którzy łapią każde słowo tych klaunów i ich "źródeł". Nie wierzcie we wszystko, co czytacie. Od czasu do czasu ta banda musi być rozliczona za szerzenie tego typu dezinformacji dla klików i dodatkowych kontrowersji" - napisał angielski piłkarz.
W Madrycie trwa sprzątanie po krótkiej erze Baska. Stery w drużynie przejął Alvaro Arbeloa, a kibice czekają, czy atmosfera w szatni faktycznie ulegnie poprawie.
Źródło: The Athletic











