Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Koniec marzeń w Manchesterze! Guardiola bezlitośnie skreślił wielki talent

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 26-01-2026 16:55
Koniec marzeń w Manchesterze! Guardiola bezlitośnie skreślił wielki talent

Przygoda Oscara Bobba w Manchesterze City dobiega końca szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał. Norweg po obiecującym początku sezonu stracił zaufanie trenera, a teraz definitywnie zmienia otoczenie za ogromne pieniądze. Jego nowym domem będzie Londyn.

Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że to będzie przełomowy rok dla norweskiego skrzydłowego. Bobb rozpoczął rozgrywki Premier League w podstawowym składzie i już w pierwszym meczu popisał się asystą. Kibice zacierali ręce, licząc na narodziny nowej gwiazdy.

Rzeczywistość okazała się jednak brutalna. Dobre otwarcie było jedynym konkretem, jaki 22-latek dał drużynie w tej kampanii. Z każdym kolejnym tygodniem jego pozycja słabła, aż w końcu wypadł z wyjściowej jedenastki na dobre.

Gwoździem do trumny okazała się listopadowa kontuzja uda oraz ruchy transferowe klubu. Na Etihad Stadium zawitał Antoine Semenyo, co było jasnym sygnałem dla Norwega. W obecnej układance Pepa Guardioli po prostu zabrakło dla niego miejsca.

Sam zawodnik również nie zamierzał siedzieć na ławce i głośno domagał się transferu. Manchester City nie robił problemów, a chętnych nie brakowało. W kolejce po podpis piłkarza ustawiły się takie marki jak Borussia Dortmund czy Fulham.

Wyścig ostatecznie wygrali Anglicy. Jak informuje Fabrizio Romano, „Obywatele” zaakceptowali ofertę z Londynu. Bobb przenosi się do Fulham za kwotę oscylującą w granicach 35 milionów euro.

Norweg żegna się z Manchesterem po trzech latach w pierwszym zespole. Jego licznik zatrzymał się na 47 występach, trzech bramkach i czterech asystach.

Źródło: Fabrizio Romano

TAGI

Inne artykuły