Widzew rozbił bank! Kosmiczna pensja Drągowskiego to dopiero początek
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 29-01-2026 3:06
Widzew Łódź nie bierze jeńców w walce o utrzymanie i europejskie puchary, wydając zimą astronomiczne kwoty. Na jaw wyszły zarobki Bartłomieja Drągowskiego, które przekraczają milion euro netto, a wcale nie są najwyższe w szatni!
W Łodzi zapanowało prawdziwe transferowe szaleństwo. Klub, który zakończył 2025 rok tuż nad strefą spadkową, postanowił zagrać va banque. Właściciel Robert Dobrzycki sięgnął głęboko do kieszeni, przeznaczając na zimowe wzmocnienia blisko 50 milionów złotych. Cel jest jasny: atak na czołowe lokaty.
Jednym z najgłośniejszych ruchów było ściągnięcie reprezentanta Polski, Bartłomieja Drągowskiego. Choć kibice drżeli o jego zdrowie przed meczem z Jagiellonią, rzecznik klubu uspokoił nastroje, sugerując, że uraz mięśniowy to nic groźnego. Bramkarz ma być gotowy na starcie z klubem, w którym się wychował.
Prawdziwe emocje budzą jednak finanse. Kulisy ofensywy Widzewa odsłonił Łukasz Olkowicz w programie „Ofensywni”. Okazuje się, że pensje nowych gwiazd są na poziomie, jakiego w Ekstraklasie dawno nie widzieliśmy.
– Pytałem, dlaczego Drągowski? Dlaczego Polak? Oni mówią, że już patrzą pod tę listę UEFA, gdzie w pucharach musi być ośmiu Polaków. Chcą tak zbudować tę kadrę, żeby tych ośmiu Polaków w niej było – zdradził dziennikarz.
Włodarze myślą więc przyszłościowo, celując w rozgrywki kontynentalne. Aby tam trafić, płacą fortunę.
– Teraz dopinają transfer Przemka Wiśniewskiego i panie Piotrze, z tego, co się słyszy, Drągowski przebił milion euro netto. Tyle zarabia. Ale Andi Zeqiri i Osman Bukari zarabiają nawet więcej – dodał Olkowicz.
Źródło: Przegląd Sportowy Onet











