Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Szokująca decyzja w Gdańsku! Odrzucili 6 milionów euro za swoją gwiazdę

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 01-02-2026 16:19
Szokująca decyzja w Gdańsku! Odrzucili 6 milionów euro za swoją gwiazdę

Lechia Gdańsk postawiła sprawę jasno i oparła się gigantycznej ofercie za swojego najlepszego strzelca. Na stole leżało aż sześć milionów euro, ale Tomáš Bobček pozostał w Trójmieście, by walczyć o koronę króla strzelców.

Tomáš Bobček jest w bieżącym sezonie absolutnym fenomenem na boiskach Ekstraklasy. Słowacki napastnik seryjnie dziurawi siatki rywali, a rundę jesienną zamknął z imponującym dorobkiem 14 goli i czterech asyst. Nic dziwnego, że zimą wokół snajpera zrobiło się niezwykle gorąco.

Kibice „Biało-Zielonych” do samego końca drżeli o przyszłość swojego lidera. Ostatecznie Bobček został w klubie i udowodnił swoją wartość już w pierwszej wiosennej kolejce. Słowak wpisał się na listę strzelców w prestiżowym starciu z Lechem Poznań, które gdańszczanie wygrali pewnie 3:1.

Okazuje się jednak, że scenariusz mógł wyglądać zupełnie inaczej. Do gabinetów Lechii wpłynęła bowiem konkretna i bardzo lukratywna propozycja. Zdeterminowane do pozyskania napastnika było duńskie FC Midtjylland.

Oferta była potężna. Duńczycy proponowali za Bobčka aż sześć milionów euro. Taka kwota dla wielu polskich klubów byłaby nie do odrzucenia, ale władze Lechii zachowały zimną krew. Paolo Urfer i jego współpracownicy postanowili odrzucić te pieniądze.

Priorytetem było utrzymanie jakości sportowej. Klub nie chce osłabiać się przynajmniej do lata, a Słowak jest fundamentem układanki trenera Johna Carvera. Nie tylko gwarantuje gole, ale wykonuje tytaniczną pracę w pressingu i rozegraniu. Jeśli utrzyma taką formę, latem Lechia może zarobić na nim jeszcze większe kokosy – przekazał Dawid Dobrasz.

Źródło: Meczyki.pl

TAGI

Inne artykuły