Thomasberg grzmi po remisie Pogoni z Niecieczą. „Brakowało nam agresywności”
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 08-02-2026 15:45
Trener Pogoni Szczecin, Thomas Thomasberg, nie krył rozczarowania postawą swoich zawodników w zremisowanym 1:1 spotkaniu z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza. Duński szkoleniowiec jako główną przyczynę straty punktów wskazał brak determinacji i pasywność w defensywie, która pozwoliła gościom na zdominowanie drugiej połowy meczu.
Mimo prowadzenia do przerwy po efektownym golu Sama Greenwooda, Pogoń w drugiej części spotkania oddała pole gry ostatniej drużynie w tabeli. Thomasberg na pomeczowej konferencji prasowej podkreślił, że styl, w jakim Portowcy próbowali dowieźć wynik do końca, jest dla niego nieakceptowalny.
- Straciliśmy dwa punkty. W pierwszej połowie wyglądaliśmy lepiej, w drugiej straciliśmy kontrolę nad meczem. Mieliśmy korzystny wynik tylko do przerwy. Mimo walki - rywal wyrównał. Mieliśmy inne szanse, by zakończyć mecz, ale strata kontroli nad piłką, brak odpowiedniej agresywności sprawiły, że rywal był coraz groźniejszy. Wynik sprawiedliwy, bo nie byliśmy na tyle dobrzy, by zdobyć trzy punkty - powiedział.
- W drugiej połowie brakowało nam odpowiedniej agresywności. Nie potrafiliśmy utrzymać się przy piłce i zbyt łatwo pozwalaliśmy rywalom na kreowanie sytuacji pod naszą bramką - stwierdził opiekun szczecinian.
Statystyki meczowe potwierdzają diagnozę trenera. Bruk-Bet Termalica oddała w całym meczu aż 21 strzałów, z czego większość po przerwie. Valentin Cojocaru wielokrotnie ratował zespół przed stratą gola, jednak przy dobitce Rafała Kurzawy był już bezradny. Dla Thomasberga to kolejny sygnał alarmowy. Pogoń pod jego wodzą nie wygrała już piątego kolejnego meczu (licząc Puchar Polski), co spycha zespół niebezpiecznie blisko strefy spadkowej.
Sytuacja kadrowa w Szczecinie również nie ułatwia zadania. Choć zimą do drużyny dołączyli Attila Szalai czy Kellyn Acosta, zespół wciąż szuka tożsamości. Thomasberg zapowiedział, że nadchodzący tydzień będzie poświęcony pracy nad mentalnością i powrotem do agresywnego stylu gry, który miał być znakiem rozpoznawczym „Dumy Pomorza” pod jego sterami.
Źródło: GOL24 / Informacja własna











